Dyrektor generalny JP Morgan, Jamie Dimon, nie jest znany z ukrywania ryzyka gospodarczego, ale jego ostatnie ostrzeżenie jest być może jego najostrzejszą oceną w dotychczasowej historii.
Dimon utrzymuje, że rosnącego długu publicznego USA, który wynosi około 38,4 biliona dolarów, „nie da się utrzymać”.
Podczas rozmowy przy kominku ze współzałożycielem Carlyle (i gospodarzem podcastu) Davidem Rubensteinem podczas wydarzenia zorganizowanego przez Izbę Handlową Stanów Zjednoczonych Dimon powiedział, że kraj nie może w dalszym ciągu popadać w lekkomyślne zadłużanie się bez konsekwencji.
Liczby stojące za ich obawami są, delikatnie mówiąc, niepokojące.
Oto najważniejsze liczby uzasadniające Twoje obawy:
Dług szybko rośnie: Dimon zauważa, że rząd dodaje prawie 2 biliony dolarów rocznie, co oznacza, że całkowity poziom zadłużenia wkrótce przekroczy 40 bilionów dolarów. Tempo jest nieubłagane: Wspólny Komitet Ekonomiczny szacuje, że w ciągu ostatniego roku zadłużenie rosło o prawie 8 miliardów dolarów dziennie (około 112 000 dolarów na osobę).
Rozwijając uzasadnienie tej nagłej decyzji, Dimon powiedział, że amerykańska gospodarka jest miażdżona przez dwie potężne siły, które nazywa „płytami tektonicznymi”.
Jedna z tych potraw jest w całości rodzima, druga ma charakter globalny i znacznie mniej przewidywalny. Jednak łącznie, jak zasugerował Dimon, mogą one kolidować w sposób, który może mieć poważne skutki dla kruchego systemu finansowego.
Dyrektor generalny JP Morgan ostrzega, że rosnące zadłużenie USA prowadzi do wyższych kosztów pożyczek, zmienności rynku i wzrostu
Zdjęcie: Bloomberg z Getty Images
Dług krajowy, niestabilność za granicą
Pierwszą „płytą tektoniczną”, na którą wskazuje Dimon, jest przerażająca trajektoria amerykańskiego długu.
Jak wspomniano powyżej, dług publiczny wzrósł do ponad 38 bilionów dolarów, a co roku dodawane są aż 2 biliony dolarów.
Więcej analiz ekonomicznych:
Dane o inflacji CPI wstrząsają giełdami Nowa, odważna obietnica podatkowa Trumpa sprawia, że rodziny zadają ważne pytanie
Zasadniczo opisuje tę sytuację jako tykającą bombę zegarową, chociaż nie ma jasnego harmonogramu, kiedy rynki zaczną działać źle.
„W końcu to nie zadziała. Nie wiem tylko, kiedy to nastąpi”.
Ponadto opisał Stany Zjednoczone jako kraj, który „powoli bankrutuje” i stwierdził, że obecna trajektoria polityki fiskalnej jest wyraźnie niezrównoważona, a zagrożenie jest wyraźnie widoczne, ale trzeba jeszcze nacisnąć hamulce.
Drugi kierunek to geopolityka.
Dimon uważa, że stosunki handlowe ulegają pogorszeniu w wyniku zmowy rywali kraju, kwestionując przy tym system po II wojnie światowej.
Jest to ogromny problem, ponieważ Stany Zjednoczone w dalszym ciągu polegają na źródłach zagranicznych w zakresie ważnych surowców, takich jak minerały ziem rzadkich, a także kluczowe składniki farmaceutyczne. Dlatego najmniejszy szok prawdopodobnie wpłynie na ceny, podaż i inwestycje krajowe.
Ryzyko rynkowe ukryte za rosnącym zadłużeniem Ameryki
Zadłużenie Stanów Zjednoczonych przyprawia wszystkich w Waszyngtonie o ból głowy, ale z czasem będzie to prawdopodobnie miało poważne konsekwencje dla rynku. Kiedy wydatki odsetkowe pochłoną znacznie większą część wydatków federalnych, inwestorzy będą musieli ponownie przemyśleć swoje założenia dotyczące wzrostu, stóp procentowych i ryzyka.
Z biegiem czasu obsługa długu skutecznie wyprze na lata elastyczność rządu.
Powiązane: Bank of America przedstawia surowe ostrzeżenie dotyczące giełdy, którego inwestorzy nie mogą zignorować
W przypadku rynków długoterminowych konsekwencji nie można zamiatać pod dywan.
Wyższe stopy na dłużej: bezlitosne zaciąganie pożyczek zwiększa rentowność obligacji skarbowych, podnosząc stopy dyskontowe wśród akcji. Wypieranie ryzykownych aktywów: w sytuacji, gdy dług publiczny pochłania większość kapitału, akcje stają w obliczu ostrej konkurencji o dolary inwestorów. Ograniczanie amortyzatorów fiskalnych: Ogromne wydatki odsetkowe ograniczają możliwości stosowania stymulacji w okresach recesji lub kryzysów.
Dokładnie to opisałem, gdy Michael Hartnett z Bank of America machał czerwoną flagą w sprawie obecnego stanu rynku obligacji.
Argumentował, że obligacje faktycznie utraciły w ostatnich latach swój status amortyzatorów i zachowują się jak źródło wycofywania obligacji.
Rozwój nadal pozwala zaoszczędzić czas, jeśli sztuczna inteligencja stanie się prawdziwą produktywnością
Zadłużenie to ogromny problem, ale być może najbardziej oczywistą „wyjściem” jest wzrost.
Jeśli w Stanach Zjednoczonych w dalszym ciągu nastąpi silniejszy wzrost produktywności, który znacznie zwiększy nominalny PKB szybciej niż koszty finansowania zewnętrznego, sytuacja może się jeszcze ułożyć.
Wydaje się, że w dużej mierze może to wynikać z zysków napędzanych sztuczną inteligencją, o których szefowie technologii rozmawiali przez ostatnie trzy lata.
Goldman Sachs przewiduje, że generatywna sztuczna inteligencja może podnieść światowy PKB o 7% w ciągu dekady, dodając 1,5 punktu procentowego do rocznego wzrostu produktywności.
Analiza OECD jest jednak nieco bardziej ostrożna.
Organizacja szacuje, że zmiany te spowodują wzrost produktywności o 0,25 do 0,6 punktu procentowego rocznie, a produktywność pracowników o 0,4 do 0,9 punktu rocznie.
Ponadto dyrektor generalny Nvidii, Jensen Huang, przewiduje, że sztuczna inteligencja może wprowadzić produkcję w nową erę, przekształcając fabryki w inteligentniejsze centra produkcyjne, zwiększając przy tym wydajność i produktywność.
Co więcej, MFW skutecznie powiązał boom w wydatkach kapitałowych opartych na sztucznej inteligencji z silniejszym wzrostem w tym roku, wskazując na szybsze niż oczekiwano zyski, dodając 0,8 punktu rocznie w średnim okresie.
W rzeczywistości główny ekonomista MFW Pierre-Olivier Gourinchas zwraca uwagę, że inwestycje w sztuczną inteligencję i wysokie wyceny rynkowe zatarły fundamentalne pęknięcia.
Ponadto dyrektor generalny BlackRock, Larry Fink, pomimo poważnych obaw związanych z długiem publicznym, również zwrócił uwagę na obecnie rozwijający się potencjalny scenariusz.
Powiązane: Goldman Sachs po cichu odnawia docelową cenę złota na rok 2026

