Friday, April 24, 2026

Jak Chris Ong pomógł firmie Seatrium wyjść z chaotycznej fuzji dwóch stoczni i stać się dochodowym gigantem naftowym i wiatrowym na morzu | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

W dzielnicy przemysłowej Tuas w Singapurze pracownicy montują gigantyczną pływającą jednostkę produkcyjną, magazynującą i rozładunkową (FPSO), będącą częścią infrastruktury oddzielającej ropę naftową od wydobywanej z przybrzeżnych złóż. Obok niego znajduje się gigantyczny dźwig Goliat, który za jednym naciśnięciem może podnieść do 30 000 ton; lśniący biały statek wycieczkowy Royal Caribbean znajduje się zaledwie kilka doków dalej.

Ten konkretny statek FPSO, zbudowany przez singapurską firmę Seatrium, zajmujący 42. miejsce na liście 500 magazynu Fortune Southeast Asia, wkrótce uda się do Brazylii i jej państwowego giganta naftowego Petrobras. Ukończenie statku zajęło od trzech do czterech lat, czyli całe życie w porównaniu z szybkością wytwarzania większości produktów.

Ostatni kontrakt Seatrium z Petrobras, warty około 11 miliardów dolarów australijskich (8,2 miliarda dolarów) na dwa w pełni elektryczne FPSO, został podpisany w maju 2024 r., a pierwsza dostawa spodziewana jest w 2029 r. Wiele się zmieniło od czasu podpisania umowy po raz pierwszy. Taryfy celne wprowadzone przez Trumpa w ramach „Dnia Wyzwolenia” zmieniły globalne łańcuchy dostaw, a wojna w Iranie wraz z zamknięciem Cieśniny Ormuz wywróciła do góry nogami całą dyskusję na temat energii, szczególnie w Azji, która większość ropy i gazu przepływa przez ten wąski wąski przesmyk.

Chris Ong, dyrektor generalny Seatrium, uważa, że ​​konflikt z Iranem zaostrza to, co specjaliści nazywają trylematem energetycznym, czyli równowagą między bezpieczeństwem energetycznym, przystępnymi cenami dostaw i zrównoważeniem środowiskowym. „Obecnie sytuacja jest jeszcze gorsza ze względu na zniszczenie podaży, które nie zostało jeszcze w pełni uwzględnione” – mówi Ong. „Ludzie nie rozumieją; każdego dnia przechodzą z jednej historii do drugiej”.

Ong uważa jednak, że jeśli ceny ropy pozostaną wysokie, odblokuje to nowe projekty offshore na całym świecie. „Myślę, że wiele projektów zostałoby uruchomionych, gdyby cena za baryłkę wynosiła około 100 dolarów”.

„Budowniczy i biznesmen”

Samo Seatrium ma zaledwie trzy lata, choć jego DNA sięga doków marynarki wojennej Singapuru z epoki kolonialnej, które nowo niezależny rząd przekształcił później w stocznie handlowe. Sama firma powstała w 2023 roku, kiedy Sembcorp Marine wchłonął swojego rywala, firmę Keppel Offshore and Marine. Sembcorp Marine zajmowała się zakłóceniami w czasach pandemii i kacem prawnym po dochodzeniach w sprawie korupcji w Brazylii; W międzyczasie Keppel zdecydował się na nowo odkryć siebie jako zarządzającego aktywami i chciał zbyć swoją działalność produkcyjną.

Jak wyjaśnia Ong, Singapur nie mógł wspierać dwóch stoczni konkurujących o te same rzadkie grunty, talenty i kapitał. „Konkurowaliśmy ze sobą, podczas gdy w Chinach i Korei jest większa konkurencja” – mówi. Walka o talenty stała się szczególnie zacięta: „Konkurowaliśmy z centrami danych, innymi twórcami, a nawet naszymi własnymi klientami”.

Ong, były młodszy inżynier, spędził w branży prawie trzydzieści lat, przechodząc przez karierę obu poprzedników, zanim objął kierownictwo połączonej grupy. Ong znał obie firmy i dlatego wiedział, jak je połączyć. „Nie jesteś już czerwony ani zielony” – przypomniał sobie, jak mówił pracownikom, odnosząc się do korporacyjnych barw Keppel i Sembcorp. „Teraz jesteś elektryzujący.”

Seatrium odnotowało stratę netto w wysokości 1,9 miliarda dolarów singapurskich (1,5 miliarda dolarów) w 2023 roku, częściowo z powodu znacznych odpisów wartości aktywów niezwiązanych z podstawową działalnością i przestarzałych zapasów.

Pod rządami Onga firma zmieniła zdanie. Firma odnotowała przychody na poziomie 11,5 miliarda dolarów singapurskich (9 miliardów dolarów) do 2025 roku, co oznacza wzrost o 24% w porównaniu z rokiem poprzednim. Zysk netto wzrósł ponad dwukrotnie do 324 mln dolarów australijskich (254 mln dolarów). Ropa naftowa i gaz stanowiły nieco ponad 70% przychodów, morska energetyka wiatrowa niecałe 20%, a naprawy i modernizacje dla klientów, od marynarki wojennej Singapuru po flotę wycieczkową Royal Caribbean – około 7%.

Ong przypisuje tę zmianę przeglądowi łańcucha dostaw, który nazwał „One Seatrium”. Seatrium działa obecnie jako producent globalny: komponenty są produkowane tam, gdzie jest to najbardziej sensowne, a następnie montowane w celu ostatecznej integracji, zwykle w Singapurze. „Dzięki temu możemy poszerzyć portfel zamówień”. Ong wyjaśnia.

Kilkudziesięcioletnie relacje z Brazylią

Stosunki Seatrium z Brazylią sięgają lat 80. XX wieku, przed boomem naftowym w tym kraju. „Na szczęście nasi poprzednicy byli bardzo dalekowzroczni” – mówi Ong. „Zrozumieli, że gdybyś nie był w Brazylii, nie byłbyś częścią jej rozwoju”.

Mimo to, według słów Onga, Seatrium pozostaje z Brazylią w „stosunkach miłości i nienawiści”. Dwie poprzedniczki Seatrium zostały uwikłane w Operację Car Wash, brazylijskie szeroko zakrojone śledztwo antykorupcyjne, które ostatecznie pochłonęło większość establishmentu politycznego i biznesowego kraju. W lipcu 2025 roku Seatrium zgodziło się zapłacić władzom Brazylii i Singapuru grzywny w wysokości około 190 milionów dolarów w celu rozwiązania sprawy, ostatecznie zamykając sprawę.

Ong twierdzi, że to doświadczenie skłoniło firmę do stworzenia „jednego z najbardziej ustrukturyzowanych programów zgodności” w branży. „Pytanie brzmiało, czy po operacji Car Wash będziemy kontynuować naszą obecność w Brazylii? Po pierwsze, nasza kultura zgodności musiała być odpowiednia, a następnie musieliśmy określić, czy jest to właściwy region geograficzny, aby skupić się na naszej wartości dodanej w krajobrazie energetycznym. Odpowiedź brzmiała: tak”.

We wrześniu 2025 roku firma dostarczyła do Petrobras statek P-78 FPSO o zdolności produkcyjnej 180 000 baryłek ropy dziennie, pierwszy z rosnącej linii brazylijskich statków. Dwa nowe FPSO w budowie, P-84 i P-85, będą platformami w pełni elektrycznymi, zaprojektowanymi w celu zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych o 30% na baryłkę.

Według ExxonMobil, Seatrium jest również obecne w Gujanie, gdzie produkcja ropy naftowej spadła z zera w 2019 r. do prawie 900 000 baryłek dziennie w 2025 r. i potencjalnie 1,7 mln baryłek dziennie do 2030 r. Od 2020 r. nadzwyczajne zasoby ropy naftowej potroiły PKB na mieszkańca, przekształcając naród liczący około 800 000 mieszkańców.

„Wszystko zaczęło się, gdy zdaliśmy sobie sprawę, że Gujana to także była kolonia brytyjska” – mówi Ong. „Gujana i Singapur czuły się prawie jak bracia”.

Inny wybór Seatrium: morska energetyka wiatrowa

Chociaż paliwa kopalne generują większość przychodów Seatrium, firma pozycjonuje się również jako budowniczy morskiej infrastruktury wiatrowej, w tym statków instalacyjnych, pływających turbinowców i podstacji wysokiego napięcia prądu stałego (HVDC), które przesyłają energię z powrotem na brzeg.

Ong postrzega energię wiatrową jako naturalne przedłużenie inżynieryjnego DNA firmy. „Masz urządzenia do podnoszenia, fundamenty stają się większe, a cała infrastruktura staje się bardziej złożona. Złożoność inżynieryjna, zastrzeżona technologia i doskonałość wykonania są zgodne z tym, co robimy w przypadku morskiej ropy i gazu” – mówi.

Seatrium zajmuje się morską energetyką wiatrową od 2012 roku, kiedy to zbudowało swój pierwszy statek do montażu turbin wiatrowych. Dziś twierdzi, że przyczyniła się do realizacji projektów reprezentujących prawie 16 gigawatów mocy morskich farm wiatrowych na całym świecie.

Europa pozostaje jej najsilniejszym rynkiem. W grudniu 2025 r. Seatrium i GE Vernova zdobyły kontrakt od holenderskiego operatora przesyłu TenneT na dostawę BalWin5, połączenia HVDC o mocy 2,2 gigawata, łączącego farmy wiatrowe na Morzu Północnym z niemiecką lądową siecią energetyczną. Oczekuje się, że projekt, który wystarczy do zasilenia około 2,75 miliona domów, zostanie uruchomiony w 2032 r. „Europa musi uniezależnić się od rosyjskiego gazu”, mówi Ong, „a Niemcy oświadczyły, że nie wrócą do energii jądrowej”.

Z drugiej strony Stany Zjednoczone okazały się rynkiem bardziej zdradliwym. Trump wyeliminował dotacje na energię wiatrową, zawiesił wydawanie pozwoleń na nowe projekty, a nawet zgodził się zapłacić prawie 1 miliard dolarów firmie TotalEnergys za przekazanie umów najmu na wschodnim wybrzeżu.

„Początkowo myśleliśmy, że kolejnym ważnym kierunkiem wzrostu będą Stany Zjednoczone” – mówi Ong. „Ale wciąż jest bardzo rodzący się i jest napędzany bardziej przez stany niż rząd federalny”.

Seatrium miało swój własny dramat w Stanach Zjednoczonych. W zeszłym roku partner Maersk anulował zamówienie na statek do montażu turbin wiatrowych w ramach projektu Empire Wind 1, powołując się na opóźnienia w budowie. Statek był wówczas ukończony w 98,9%. Sprawa trafiła do arbitrażu i Seatrium ostatecznie dostarczyło statek w lutym.

Zakłady długoterminowe

W ciągu ostatnich dwóch lat przemysł stoczniowy stał się jedną z najbardziej sekurytyzowanych gałęzi przemysłu na świecie, zwłaszcza że Stany Zjednoczone irytują się dominacją Chin w komercyjnym przemyśle stoczniowym.

Seatrium nie produkuje kontenerowców, więc unika najważniejszych debat o przemyśle stoczniowym. Ale Ong wie, że firma nie może uniknąć problemów związanych z bezpieczeństwem, po części dlatego, że do jej klientów należą marynarki wojenne Singapuru, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

„Jeśli projekt musi zostać zrealizowany w Chinach, po prostu go tam nie budujemy” – mówi. „Mamy swobodę wyboru. Nasz „arsenał pojemności” Seatrium oferuje nam wyjątkową propozycję”.

Seatrium pozostaje blisko powiązane z Singapurem, który od dawna stara się przyjąć bardziej neutralną rolę w sprawach światowych, utrzymując bliskie powiązania w zakresie bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi i bliskie powiązania gospodarcze z Chinami. Temasek, państwowa spółka inwestycyjna Singapuru, posiada 36% udziałów.

To pozycjonowanie rozciąga się na długoterminowe inwestycje Seatrium: pływające elektrownie jądrowe i pływające centra danych. Projekty lądowe mogą wiązać się z kwestiami pozwoleń na grunty, sprzeciwem politycznym i zmiennością polityki; Projekty offshore natomiast można po prostu przenieść w inne miejsce.

„Budowanie morskiej infrastruktury energetycznej może być w rzeczywistości szybsze niż budowanie na lądzie” – mówi Ong.

W wydawanej dwa razy w miesiącu kolumnie Fortune „Asia Agenda” rozmawiamy z czołowymi azjatyckimi liderami biznesu o tym, jak budują przyszłość oraz o wnioskach, jakie wyciągnęli od wiodących firm w jednym z najbardziej dynamicznych i najszybciej rozwijających się regionów świata. Przeglądaj tutaj wszystkie nasze profile.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł