Wednesday, April 22, 2026

Jak wojna w Iranie może „upaść światową gospodarkę” poprzez odcięcie dostaw energii | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Wojna w Iranie niewiele wskazuje na zakończenie, a biorąc pod uwagę, że napięcia nie ustąpią w najbliższej perspektywie, istnieje ryzyko, że konflikt przerodzi się w przedłużający się konflikt, który destabilizuje cały Bliski Wschód i wpływa na gospodarkę światową.

Gdy konflikt w Iranie kończy swój pierwszy tydzień, sąsiednie mocarstwa zaczynają podsumowywać szkody, które wojna już wyrządziła i dokąd mogą doprowadzić. Bliski Wschód częściowo zbudował swoją nowoczesną reputację na swojej roli głównego dostawcy dla światowego handlu ropą i gazem. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że tankowce nie są w stanie poruszać się po niebezpiecznych wodach, a po niebie nieustannie przelatują rakiety (niektóre wycelowane w kluczową infrastrukturę energetyczną), wpływ tej sytuacji na handel paliwem jest już wyraźny. Przywódcy ostrzegają, że im dłużej będzie trwała wojna, tym gorzej będzie dla światowej gospodarki.

„To doprowadzi do upadku światowej gospodarki” – powiedział w piątek „Financial Times” Saad al-Kaabi, minister energii Kataru i dyrektor naczelny państwowego przedsiębiorstwa energetycznego Kataru. „Jeśli ta wojna będzie trwać kilka tygodni, będzie to miało wpływ na wzrost PKB na całym świecie. Cena energii dla wszystkich wzrośnie”.

Katar, podobnie jak wszyscy główni eksporterzy ropy i gazu wzdłuż Zatoki Perskiej, musiał w zeszłym tygodniu niemal całkowicie zawiesić dostawy. Ruch tankowców przez Cieśninę Ormuz, która łączy Zatokę z resztą świata, został sparaliżowany, ponieważ operatorzy obawiają się ataków, a firmy ubezpieczeniowe odwołują ubezpieczenia wojenne.

Zazwyczaj przez cieśninę przepływa jedna piąta wszystkich produktów naftowych i skroplonego gazu ziemnego (LNG) sprzedawanych na całym świecie. Eksport Kataru, zwłaszcza LNG, stanowi ogromną część tego miksu, a kraj ten, wielkości Connecticut, odpowiada za około 19% światowych dostaw LNG.

Na początku tygodnia obiekt eksportowy LNG Ras Laffan w północnym Katarze, największy tego typu na świecie, stał się celem irańskiego ataku dronów, co zmusiło zakład do zamknięcia po raz pierwszy od trzydziestu lat działalności. Skala globalnych spadków w dostawach energii będzie zależała od czasu trwania postoju, ale zamknięcie elektrowni spowodowało już, że ceny gazu w Europie, jednym z największych importerów katarskiego gazu, wzrosły w poniedziałek o 50%.

„Nie znamy jeszcze rozmiarów szkód, ponieważ są one nadal oceniane. Nie jest jeszcze jasne, ile czasu zajmie ich naprawa” – powiedział al-Kaabi dziennikowi Financial Times.

Dla Kataru wojna podważyła reputację kraju, w którym ciężko walczyła, jako stabilnego i niezawodnego producenta LNG w regionie, w którym niestabilność często wprawiała rynki energii w szał. „Jesteśmy niezawodnym dostawcą dla naszych odbiorców” – powiedział al-Kaabi S&P Global w 2020 r. Chcąc zostać największym producentem energii na świecie, Katar w 2018 r. nawet wycofał się z OPEC, spółdzielni największych producentów ropy. Był to pierwszy przypadek, kiedy kraj Bliskiego Wschodu zrobił to i wówczas al-Kaabi powiedział, że podjęto decyzję o „wzmocnieniu pozycji Kataru jako wiarygodnego i godnego zaufania dostawca energii na całym świecie.” świat.” glob”.

Efekty fal poza bombą

Główni odbiorcy katarskiego gazu znajdują się w Europie i Azji, ale al-Kaabi ostrzegł, że skutki będą prawdopodobnie odczuwalne na całym świecie, gdy inflacja cen energii przeniesie się na inne procesy przemysłowe. W jego oświadczeniu powtórzono ostrzeżenia ekonomistów, w tym Mohameda El-Eriana, głównego doradcy ekonomicznego Allianz, że przedłużająca się wojna w Iranie może prowadzić do chronicznie wyższej inflacji i stagnacji wzrostu na całym świecie.

„Oprócz energii, zawieszony zostanie wszelki inny handel między (Zatoką) a światem, co będzie miało znaczący wpływ na gospodarkę (Zatoki) i wszystkich partnerów handlowych na świecie” – powiedział al-Kaabi. „Będą niedobory niektórych produktów i nastąpi reakcja łańcuchowa fabryk, które nie będą w stanie zapewnić dostaw”.

Skutki długotrwałej przerwy w dostawie prądu sięgałyby daleko poza bombę. Wyższe ceny gazu ziemnego bezpośrednio wpływają na koszty wytwarzania energii elektrycznej, co oznacza, że ​​gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa w Europie i Azji mogą w ciągu kilku tygodni stanąć w obliczu znacznie wyższych rachunków za media. Branże energochłonne (stal, aluminium, nawozy, chemikalia) jako jedne z pierwszych odczułyby presję, gdyż koszty ich produkcji rosną wraz z cenami paliw. Niektórzy producenci mogą być zmuszeni do ograniczenia produkcji lub całkowitego zamknięcia fabryk, co pogłębi zakłócenia w łańcuchu dostaw, które już wstrząsają rynkami światowymi.

Dla Europy moment ten jest szczególnie skomplikowany. Kontynent przez lata odchodził od rosyjskiego gazu po inwazji Moskwy na Ukrainę w 2022 r., a katarski LNG stał się kluczowym filarem jego strategii bezpieczeństwa energetycznego. Przedłużające się zakłócenia w Ras Laffan zmusiłyby europejskich nabywców do agresywnej konkurencji na światowych rynkach transakcji natychmiastowych o alternatywne dostawy ze Stanów Zjednoczonych, Australii i innych krajów, co jeszcze bardziej spowodowałoby wzrost cen.

Azja boryka się z własnymi słabościami. Japonia, Korea Południowa i Chiny należą do największych importerów katarskiego LNG i utrzymujący się niedobór surowca zmusiłby je do podjęcia trudnych decyzji: zmniejszenia rezerw strategicznych, wynegocjowania dostaw awaryjnych po wyższych cenach czy nałożenia na branżę środków ograniczających popyt. Szczególnie narażone są Japonia i Korea Południowa, które mają ograniczoną krajową produkcję energii, ponieważ bezpieczeństwo energetyczne stanowi utrzymującą się słabość obu krajów od czasów kryzysów naftowych w latach 70. XX wieku.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł