Szef Narodowej Rady Gospodarczej, Kevin Hassett, nagle staje się liderem w wyścigu o zastąpienie Jerome’a Powella w Rezerwie Federalnej. Rynki prognostyczne przechylają się na jego korzyść, prezydent Donald Trump bezczelnie zasugerował, że „wie, kogo wybierze”, a Biały Dom stwierdził, że ich celem jest ujawnienie informacji na Boże Narodzenie. Jednak wśród ekonomistów i byłych kolegów, którzy znają go od lat, reakcje wahają się od entuzjazmu po głębokie zaniepokojenie.
Dla swoich zwolenników Hassett jest genialnym architektem polityki i, jak mówi jego stary sojusznik Stephen Moore, „facetem od twardych pieniędzy”, który będzie bronił dolara. Jednak dla niektórych jego byłych rówieśników jako doradca prezydenta stał się kimś znacznie bardziej niepokojącym: lojalnym politykiem, gotowym poświęcić instytucjonalną niezależność (i obiektywną prawdę), aby zadowolić swojego szefa.
Biały Dom nie odpowiedział na prośbę „Fortune” o komentarz do czasu prasowego.
Od szczęśliwego wojownika do bestsellera wśród obniżek stóp procentowych Trumpa
Aby zrozumieć, dlaczego ta zmiana niepokoi niektórych jego byłych kolegów, warto przypomnieć sobie bogate doświadczenie Hassetta.
Przed Trumpem Hassett był zagorzałym konserwatywnym ekonomistą. Spędzał czas w Fed i Columbia Business School; doradzał przy kampaniach prezydenckich Johna McCaina, George’a W. Busha i Mitta Romneya; oraz zajmował stanowiska w American Enterprise Institute i Hoover Institution. Jego nominacja na przewodniczącego Rady Doradców Ekonomicznych w 2017 r. spotkała się z listem poparcia podpisanym przez wpływowych osobistości z całego spektrum politycznego, w tym byłych przewodniczących Rezerwy Federalnej Alana Greenspana i Bena Bernanke.
Podczas pierwszej kadencji Trumpa w Białym Domu stał się centralną postacią w projektowaniu i promowaniu obniżek podatków od osób prawnych w 2017 r., argumentując, że pobudzą one inwestycje i produkcję. Później powrócił jako starszy doradca ds. polityki gospodarczej w czasach Covid-19, a obecnie stoi na czele Krajowej Rady Ekonomicznej, co stawia go w centrum programu Trumpa na drugą kadencję.
Powtórzył także ataki Trumpa na bank centralny i statystyki, na których się on opiera: oskarżając urzędników Rezerwy Federalnej o przedkładanie „polityki ponad mandat”, nazywając bank centralny „późnym włączeniem się do gry” w obniżaniu stóp procentowych i sugerując, że istnieje stronniczy „wzorzec” w danych o zatrudnieniu opracowanych przez Biuro Statystyki Pracy. Kiedy Trump zwolnił komisarz BLS Erikę McEnterfer i oskarżył ją o „sfałszowane” liczby, w telewizji pojawił się uśmiechnięty Hassett, przedstawiając to posunięcie jako kwestię dokładności i procesu.
To właśnie tam rozstali się niektórzy z jego dawnych sojuszników.
„Gdybyś zapytał mnie rok temu, powiedziałbym, że myślę, że Kevin byłby dobrym wyborem” – powiedział Dean Baker, postępowy ekonomista, który jest współautorem artykułów Hassetta i wcześniej wspierał go w działaniach CEA. „Dzisiaj bym tego nie powiedział. Kevin zachował się niesamowicie nieuczciwie”.
Baker, który spędził dziesięciolecia analizując dane BLS, nazwał wypowiedź Hassetta na temat stronniczości „ani trochę poważną”, zauważając, że metodologia agencji jest publiczna i stale udoskonalana w oparciu o badania wewnętrzne i zewnętrzne. Jego zdaniem obawa nie polega na tym, że Hassett rzeczywiście wierzy, że liczby są „sfałszowane”, a bardziej na tym, że jest skłonny powiedzieć rzeczy, o których wie, że są fałszywe, ponieważ tego właśnie chce Trump.
„Nie liczyłbym na to, że zrobi to, co jego zdaniem jest słuszne, w przeciwieństwie do tego, co każe mu Donald Trump” – powiedział Baker.
W szczególności zwraca uwagę na kontrast między Hassettem i Bernanke. Podobnie jak Hassett, Bernanke był przewodniczącym CEA za prezydenta republikańskiego (George’a W. Busha), zanim przeszedł do Rezerwy Federalnej.
Jednak w przeciwieństwie do Hassetta „Bernanke jako przewodniczący Rady nigdy nie poszedł na kompromis” – Baker powiedział Fortune. „Bronił polityki Busha, czego można się spodziewać, ale nie powiedział rzeczy, które były rażąco fałszywe”.
Gotowość Hassetta do zapewnienia intelektualnej przykrywki dla skarg Trumpa wykracza poza dane. Przedstawił także teorię prawną mówiącą, że prezydent mógłby zwolnić Powella przed końcem jego kadencji.
W lipcu Hassett zasugerował, że przekroczenie kosztów renowacji siedziby Rezerwy Federalnej w Waszyngtonie – budynku Eccles – może stanowić „powód” do usunięcia. Przytoczył kwotę 700 milionów dolarów przekroczenia kosztów wartego 2,5 miliarda dolarów projektu, opisując je jako złe zarządzanie, które mogło zapewnić Trumpowi możliwość prawną, o którą od dawna zabiegał, pozbawiając Powella mandatu.
Sprawa Hassetta
W orbicie Trumpa krytyka lojalności Hassetta wobec Trumpa jest odrzucana jako obawa establishmentu. Stephen Moore, starszy pracownik Heritage Foundation i były doradca Trumpa, argumentował, że Hassett jest dokładnie tym, co zalecił lekarz.
„Nie znam nikogo lepszego” – Moore powiedział Fortune. „Kevin to facet, który ma mnóstwo pieniędzy. Rozumie, że celem Rezerwy Federalnej jest utrzymanie inflacji pod kontrolą”.
William Beach, były komisarz BLS i mianowany przez Trumpa, który zna Hassetta od 25 lat, przedstawił prawdopodobnie najsilniejszą ze wszystkich obronę.
Beach nazwał Hassetta „znakomitym ekonomistą” z głębokim zrozumieniem systemu bankowego i rzadką umiejętnością jasnego komunikowania się, a więc umiejętnościami niezbędnymi dla każdego prezesa Rezerwy Federalnej.
Zapytana o sceptycyzm Hassetta wobec danych o zatrudnieniu BLS, Beach odmówiła interwencji i wydawała się zirytowana, mówiąc jedynie, że Fed „zawsze będzie polegał na najlepszych dostępnych statystykach”.
Wahanie kontrastowało z wcześniejszymi komentarzami Beach. W poprzednim wywiadzie dla „Fortune” ostro skrytykował próby przedstawiania oficjalnych danych dotyczących zatrudnienia jako zmanipulowanych politycznie, ostrzegając, że podważanie zaufania do statystyk federalnych jest „wysoce niebezpieczne”, ponieważ „rynki w dużym stopniu polegają na raportach o zatrudnieniu”.
Jednak w tym przypadku Beach skupił się wyłącznie na swoich długich stosunkach z Hassettem i tym, co określił jako „rozsądny osąd”, stwierdzając, że ma „pewność, że (Hassett) na pierwszym miejscu postawi interesy Rezerwy Federalnej i amerykańskiej gospodarki”.
Premia za ryzyko inflacyjne
Choć Hassett z zadowoleniem przyjął początkową reakcję rynku na doniesienia, że jest faworytem do zastąpienia Powella, doświadczeni obserwatorzy Fed dostrzegają sygnały ostrzegawcze na rynku obligacji.
Jon Hilsenrath, starszy doradca w StoneX i były korespondent Fed w „Wall Street Journal”, zauważył, że bezpośredni wzrost rentowności 10-letnich obligacji skarbowych jest znaczący.
W poście na Linkedin argumentował, że wyższa rentowność sugeruje, że inwestorzy obligacji obstawiają, że Rezerwa Federalna pod przewodnictwem Hassetta może łagodniej reagować na inflację, wymagając wyższych długoterminowych rentowności, aby zrównoważyć to ryzyko.
Ponadto Hilsenrath dodał, że choć rentowność bliska 4% może wydawać się możliwa do utrzymania, w rzeczywistości jest „wyjątkowo niska”, ponieważ inflacja utrzymuje się powyżej docelowego poziomu Rezerwy Federalnej na poziomie 2%, a deficyty budżetowe zbliżają się do 2 bilionów dolarów. Jeśli rynek obligacji straci wiarę w niezależność Fed, to rozłączenie może zostać brutalnie skorygowane, co spowoduje gwałtowny wzrost stóp procentowych.
Odzwierciedla niebezpieczeństwo związane z „Myszką Miki”, przed którym ostrzegał Baker: administrację, która wydaje się amatorska, z personelem zbyt zastraszonym, aby skorygować prezydenta, oraz Rezerwą Federalną postrzeganą jako samozadowolenie, ryzykującą bunt strażników obligacji.
„Są ludzie, którzy rozumieją, jak działa gospodarka, ale boją się Trumpa” – powiedział Baker. „I ostatecznie to on podejmuje decyzje”.

