Pomimo przekroczenia ostatnich szacunków zysków i odnotowania rekordowych wyników, akcje Netflix osiągnęły ostatnio najniższy poziom od 52 tygodni. Chłód na Wall Street pojawia się, gdy wydaje się, że firma jest gotowa wygrać wojnę przetargową o wartości 100 miliardów dolarów na dziedzictwo studia Warner Bros., dzięki czemu Netflix stanie się jeszcze potężniejszym graczem w branży rozrywkowej.
Co zatem kryje się za wrogą reakcją rynku?
Według dwóch analityków branży rozrywkowej i prawnika korporacyjnego specjalizującego się w dużych przejęciach rozdźwięk między ambicjami Netflix a wynikami jego akcji wynika ze zderzenia długoterminowej strategii z krótkoterminowymi realiami finansowymi. Podczas gdy Netflix pozostaje rentowny i agresywnie rozbudowuje swoją bibliotekę treści i infrastrukturę reklamową, rynek jest skupiony na malejących marżach i wspomnianej wielkiej sprawie, w szczególności niepewnych kosztach potencjalnego przejęcia Warner Bros.
Melissa Otto, szefowa Alpha Research widoczna w S&P Global, była bez ogródek: „To mogą być martwe pieniądze, dopóki nie otrzymamy znaczącego katalizatora”. Oznacza to, że postrzega niedawny spadek Netflix z przedziału 109 dolarów przed ogłoszeniem umowy z Warnerem do niskich 80 dolarów jako rynkową wycenę dla dużego czytelnika, co oznacza, że prawdopodobnie będzie on sprzedawany w „ograniczonym przedziale” w dającej się przewidzieć przyszłości, dopóki narracja się nie zmieni. Wyjaśniła, że inny przełomowy hit, taki jak Stranger Things czy Squid Game, nie byłby dla niej katalizatorem: „Chcielibyśmy zobaczyć, jak umowa z Warner Brothers wpłynie na wzrost zysków i pobudzi generowanie przepływów pieniężnych”.
Inni analitycy są bardziej optymistyczni co do akcji spółki, jednak zmuszeni są przyznać, że opinia Otto przemawia w dużej mierze za inwestorami. „Myślę, że Street niepokoi wydatki na treści oraz, no wiesz, zmiana umowy Warnera na gotówkę” – powiedział Nick Grous, analityk w ARK Invest, odnosząc się do poprawki do umowy Netfliksa dotyczącej całkowicie gotówkowej transakcji w ramach rozdania Warnera, wraz z planem zwiększenia wydatków na treści. Dodał, że ARK, która zazwyczaj koncentruje się na perspektywie długoterminowej, jest „podekscytowana” kierunkiem, w jakim zmierza Netflix. „Z naszego punktu widzenia, zwłaszcza jeśli uda im się sfinalizować przejęcie Warnera, myślę, że naprawdę mamy do czynienia z gigantem branży rozrywkowej”.
Otto powiedział, że ulica się nie porusza. Netflix jest obecnie prawdopodobnie „aktem transakcji” dla inwestorów, co oznacza, że jego fundamenty mają prawdopodobnie mniejsze znaczenie niż wynik rozmów fuzyjnych. „Cała teza inwestycyjna jest obecnie uśpiona, dopóki nie uzyskamy większej jasności co do transakcji”.
Netflix nie odpowiedział na prośbę o komentarz.
„Rynek to kapryśna bestia”
Na temat transakcji Anthony Sabino z St. Johns Law School w Queens w stanie Nowy Jork powiedział, że jest podekscytowany kolejnym etapem, który, jak wcześniej powiedział Fortune, był jedną z najbardziej ekscytujących transakcji fuzji i przejęć roku. Sabino, przechwalając się, że „w Ameryce króluje gotówka i zawsze tak będzie, jeśli Bóg da”, powiedział również, że wysłał także ważną wiadomość do inwestorów: „Jestem pewien, że Netflix podjął gigantyczny wysiłek, mówiąc: «OK, słuchaj, przechodzimy z akcji gotówkowych na akcje wyłącznie gotówkowe»”. Zauważył, że zrównało to szanse z konkurencyjną ofertą Paramount, której największą bronią była płatność gotówkowa. „Gotówka jest królem i tego nie można kwestionować. Gotówka to gotówka”. Z drugiej strony, stwierdził, choć zauważył, że jest po prostu „zwykłym prawnikiem ze starego kraju”, a nie analitykiem inwestycyjnym, „rynek to kapryśna bestia, to zmienne stado”.
Sabino powiedział, że jego zdaniem część rynku jest nieco zaniepokojona przejściem na gotówkę i że „nikt nie ma przy sobie tej gotówki”. Oznacza to, że Netflix będzie musiał w jakiś sposób sfinansować ofertę, czyli długiem, a Netflix już zapowiedział zawieszenie programu skupu akcji, czego obecni inwestorzy prawdopodobnie nie chcą słyszeć. W jego historii wszystko sprowadza się do tego uczucia: akcjonariusze Netflix mówią: „Zaczekaj, ile zapłacimy, żeby kupić tych gości?” Konkluzja jest taka, że rynek postrzega to negatywnie.
Kwestia magicznych marginesów
Poza dramatem przejęcia inwestorów wytrącił z równowagi przyszły kierunek Netflix, powiedział Otto z S&P Global. Rynek oczekiwał marży zysku na poziomie około 32,75%, ale firma była bliższa 31,5%, co stanowi radykalną zmianę w porównaniu z postępem, jaki Netflix poczynił w ostatnich latach.
„Osiągnęli naprawdę doskonałą rentowność, zwiększając marżę z zasadniczo 18% do zasadniczo 30% w ciągu kilku lat” – powiedział Otto, zauważając, że Netflix osiągnął to, zapewniając stałą produkcję treści, które trzeba zobaczyć i zwiększając swoje przychody. Niestety, stwierdził, w ostatnich kwartałach narracja ta przygasła. „Kiedy wygląda na to, że ta historia została już w pełni uwzględniona w cenie, zwalnia lub jest wokół niej niepewność, prawdopodobnie zrujnuje to rynek” – powiedział Otto.
Grous zgodził się, że „The Street” denerwuje się marżami, ponieważ spadające wytyczne Netflix sygnalizują powrót do skłonności firmy do dużych wydatków przed pandemią, przy kosztach treści w tym roku zmierzających do 20 miliardów dolarów i „nie ma oznak spowolnienia”.
Nie była to jedyna porażka dla inwestorów przyzwyczajonych do niedawnych osiągnięć Netflix, obejmujących ciągły wzrost liczby użytkowników i przychodów. Grous stwierdził, że najnowsze ogłoszenia o wynikach i niektóre pytania analityków miały charakter przedpandemiczny, ze szczególnym naciskiem na czas spędzony na platformie oraz to, jak dojrzały stał się Netflix jako firma, co oznacza, że nie oferuje już dużego wzrostu. Dzieje się tak, ponieważ inwestorzy muszą odliczyć wzrost od stagnacji zaangażowania, ponieważ Netflix przestał raportować liczbę abonentów, powiedział.
Mimo to Grous powiedział, że w tym kwartale dostrzegł siłę w innych obszarach działalności. Podkreślił zielone akcenty wokół reklam, a także to, co jego zdaniem jest asem w rękawie Netflix: biznes streamingowy. Firma odnosiła sukcesy, organizując mecze bokserskie i pieczenie gwiazd, a Grous wskazał na niedawny przykład kreatywnego myślenia Netflix w tej dziedzinie: transmisja na żywo Alexa Honnolda przedstawiająca śmiercionośną wspinaczkę na drapacz chmur. „Myślę, że występ na żywo będzie dla nich coraz ważniejszą częścią historii” i to powinno być ekscytujące, powiedział Grous.
Jak długo Netflix będzie okazyjny?
Jednak najważniejsza historia dla Netflix na krótką metę nie ma nic wspólnego z programowaniem czy giełdą, ale z „najczystszą esencją kapitalizmu” – powiedział Sabino z St. Johns Law School, wskazując na wojnę przetargową dla Warner Bros.
Nota wydawcy: Autor pracował w Netfliksie od czerwca 2024 r. do lipca 2025 r.

