Monday, March 30, 2026

Opinia: „Podatek milionerów” nie stanowi egzystencjalnego zagrożenia dla wschodzącej gospodarki Waszyngtonu

Koniecznie przeczytaj

Nota wydawcy: GeekWire publikuje opinie gości, aby zachęcić do świadomej debaty i podkreślić różnorodność perspektyw na tematy kształtujące społeczność technologiczną i startupową. Jeśli jesteś zainteresowany przesłaniem kolumny gościa, napisz do nas na adres Tips@geekwire.com. Nasz zespół redakcyjny sprawdza zgłoszenia pod kątem trafności i standardów redakcyjnych.

Złoty Ben.

Jestem prawnikiem i doradcą wielu start-upów, inwestorów i przedsiębiorców społecznych z regionu Pacific Northwest. Ostatnie dwie dekady spędziłem w ekosystemie innowacji w Waszyngtonie, w tym jako orędownik polityki w zakresie szkolnictwa wyższego i były współprzewodniczący Komitetu Politycznego WTIA. Uwielbiam pomagać w przekształcaniu świetnych pomysłów w firmy tworzące miejsca pracy w mojej społeczności.

Dlatego nie porusza mnie panika wokół proponowanego „podatku milionerów”. Za każdym razem, gdy Olympia proponuje, aby najbogatsi wpłacali więcej, słyszymy, że to ostatnia kropla dla naszych najzdolniejszych ryzykantów i stanowi egzystencjalne zagrożenie dla gospodarki naszego państwa. Jednak prawdziwym zagrożeniem dla społeczności startupów jest utrata koncentracji na rozwijaniu naszych mocnych stron, gdy ta katastrofa staje się samospełniającą się przepowiednią.

Stany Zjednoczone znalazły się na rozdrożu. W tym decydującym momencie, kiedy nasze obowiązki obywatelskie są bardzo potrzebne, zabiera głos rosnący chór lokalnych luminarzy startupów. Jaki temat ich elektryzuje? Wolności obywatelskie, klimat, kumoterstwo złotego wieku, wycofywanie się z badań w interesie publicznym, imigracja, godność pracy w obliczu zakłóceń AI czy wolność słowa…?

Niestety, większość działań społeczności startupów skupiała się wyłącznie na zapobieganiu przeprowadzce kilku bardzo zamożnych ludzi do Las Vegas, Jackson Hole lub Palm Beach.

Mój Boże, co za nudna wyobraźnia obywatelska w czasach zagrożenia. Możemy zrobić lepiej.

Więc zrelaksuj się z libertariańskim marzeniem o gorączce. Przeczytaj chwilę. Przeczytaj także drobny druk wniosku, w którym zawarto informacje dotyczące dużych obniżek podatków dla małych przedsiębiorstw. I pamiętajcie, co przede wszystkim uczyniło Seattle tak dynamiczną społecznością startupów.

Propozycja podatku (prawdopodobnie) nie zabierze Ci pieniędzy.

Jest to proponowany podatek od dochodu netto przekraczającego 1 milion dolarów w ciągu jednego roku. Pierwszy milion dolarów dochodu byłby zwolniony. Ten punkt zasługuje na podkreślenie, ponieważ często jest błędnie rozumiany: nikt nie zapłaci ani centa podatku od pierwszych 0 do 999 999 dolarów rocznego dochodu netto. Istnieją dodatkowe wyjątki i odliczenia mające na celu zachęcanie do datków na cele charytatywne i unikanie podwójnego opodatkowania. Próg minimalny będzie indeksowany w górę wraz z inflacją. Dochody z proponowanego podatku zaczną przynosić dopiero w 2029 r., co da mnóstwo czasu na pracę nad stanowieniem przepisów, wyzwaniami prawnymi i dostosowaniami.

Jeżeli zostanie uchwalone zgodnie z propozycją, zmiany dotkną mniej niż 0,5% gospodarstw domowych. Wyobraź sobie 1000 przypadkowych mieszkańców Waszyngtonu w pokoju: na palcach jednej ręki można policzyć ludzi, którzy mają wystarczająco dużo szczęścia, talentu i czasu, aby zapłacić ten podatek.

A co z założycielami i inwestorami? Wiele osób odniesie już ogromne korzyści z federalnych ulg podatkowych, takich jak QSBS, które w przypadku pomyślnego wyjścia z UE mogą wyeliminować federalne podatki od zysków kapitałowych o wartości do 10 milionów dolarów. (Niepowiązana propozycja nakładałaby stanowy podatek od zysków kapitałowych na zyski, które w przeciwnym razie byłyby zwolnione z podatków federalnych; przy zaledwie garstce sponsorów w obu izbach propozycja ta wydaje się mieć znacznie mniejsze zainteresowanie).

Ponadto te same strategie unikania podatków, które już wdrażają, takie jak sprzedaż rozłożona w czasie, odroczone wynagrodzenie, planowanie majątku i trustów oraz inwestycje w domy podatkowe od nieruchomości, będą w dalszym ciągu obniżać podatki dla założycieli i inwestorów. Pomysł, że skromny podatek stanowy od siedmiocyfrowego dochodu netto sprawi, że przedsiębiorczość nagle „przestanie być ołówkiem”, wprowadza w błąd matematyczny.

Naprawa regresywnej struktury podatkowej Waszyngtonu jest korzystna dla biznesu

Waszyngton konsekwentnie plasuje się wśród najbardziej regresywnych systemów podatkowych w kraju. W porównaniu z innymi stanami rodziny o niskich i średnich dochodach płacą nieproporcjonalną część swoich dochodów w postaci podatków stanowych i lokalnych ze względu na naszą dużą zależność od podatków od sprzedaży, konsumpcji i działalności gospodarczej. Rozwiązanie tego problemu jest niezbędne do zbudowania odpornego państwa, co jest ważniejsze niż kiedykolwiek w czasach coraz bardziej lekkomyślnego i niestabilnego zarządzania federalnego.

Ogłaszając swoje początkowe poparcie dla tej propozycji, gubernator Bob Ferguson wyraźnie powiązał podatek ze wzmocnieniem ulgi podatkowej dla rodzin pracujących, wyeliminowaniem podatków od sprzedaży podstawowych produktów higieny osobistej, inwestowaniem w edukację w szkołach podstawowych i średnich oraz znacznym obniżeniem podatków B&O dla przedsiębiorstw na wczesnym etapie rozwoju. Innymi słowy, jest to polityka probiznesowa utrzymująca, że ​​wszystkim nam będzie lepiej, gdy wszystkim nam będzie lepiej.

Szczególnie ważna dla startupów jest propozycja zapewnienia ulg podatkowych B&O małym firmom, która byłaby dobrodziejstwem dla firm na wczesnym etapie rozwoju, w początkowych latach ich braku środków pieniężnych, czyli wtedy, gdy tego najbardziej potrzebują. Obecna ustawa zapewniałaby ulgę podatkową B&O od rocznych wpływów brutto poniżej 250 000 dolarów, z czego każdego roku skorzystałyby tysiące lokalnych start-upów i małych firm. Tymczasem Ferguson wezwał do pójścia dalej i wyeliminowania podatków B&O do kwoty 1 miliona dolarów od dochodu.

W odpowiedzi na pierwotną propozycję gubernator stwierdził, że jego ostateczne poparcie dla tej propozycji zależy od znacznie bardziej agresywnej ulgi podatkowej dla małych przedsiębiorstw: „Musimy zapewnić największą ulgę podatkową dla właścicieli małych firm w historii stanu” – powiedział w tym tygodniu.

Zamiast siać strach, zwolennicy start-upów powinni przekierować swoje wysiłki na wspieranie tych wysiłków, aby osiągnąć ukierunkowane oszczędności dla firm na wczesnym etapie rozwoju.

Budynek legislacyjny w Olimpii w stanie Waszyngton (GeekWire Photo / Lisa Stiffler) O kontrapunktach zwolenników milionerów

Istnieją uzasadnione obawy co do wpływu wniosku na klimat biznesowy i wzrost gospodarczy.

Niektórzy twierdzą, że „karze sukces” poprzez brak maksymalizacji przychodów z wyjścia. Pomija się jednak sposób, w jaki we wniosku inwestuje się w warunki, które przede wszystkim umożliwiają start-upom prosperowanie, a także pilną potrzebę rozwiązania problemu niesprawnego systemu podatkowego. Powszechnym zarzutem wobec wszelkich propozycji podatkowych jest stwierdzenie, że zamiast tego państwo powinno ciąć wydatki. Absolutnie konieczne jest zapewnienie odpowiedzialności i odpowiedzialnego zarządzania naszymi zasobami publicznymi. Ale to nie wyklucza się wzajemnie; Podobnie jak w biznesie, rządy mogą jednocześnie zarządzać swoimi wydatkami i restrukturyzować swoje dochody. Krytycy ostrzegają, że w nadchodzących latach minimalny próg podatku dochodowego ulegnie poszerzeniu. Przedstawiciel Jeremie Dufault, R-Selah, nazywa to „kopaniem budżetowej kuli śnieżnej w dół. Obecnie jest mały, ale w miarę upływu czasu będzie rósł”. Być może, ale nie jest to obecnie propozycja rozważana. W rzeczywistości obecny wniosek co roku podnosiłby minimalny próg wraz ze wzrostem inflacji. Istnieją również uzasadnione przeszkody prawne we wdrażaniu proponowanej polityki. Na szczęście mamy wiele gałęzi władzy. Niejednoznaczność orzecznictwa nie powinna powstrzymywać ustawodawców od uchwalania polityk, które ich zdaniem są korzystne dla elektoratu. Duże firmy technologiczne redukują zatrudnienie, szczególnie wśród zespołów zajmujących się inżynierią oprogramowania. Nasza nieudana „bomba dobrobytu” to zła wiadomość dla lokalnej gospodarki wspieranej przez tak wielu programistów, a miejsc pracy zakłóconych przez sztuczną inteligencję nie da się zastąpić nigdzie indziej. W czasach zakłóceń tworzenie polityk ułatwiających bycie przedsiębiorcą i wygodne życie w społeczności jest ważniejsze niż kiedykolwiek, niezależnie od tego, czy gospodarstwo domowe generuje miliony dolarów rocznie. Wiele osób wskazuje na ucieczkę kapitału jako główny problem, chociaż korelacja i związek przyczynowy mogą w tym momencie być mylące. Garść dużych firm technologicznych i zamożnych osób przeniosło swoją działalność poza stan Waszyngton, a prawdopodobnie pojawi się jeszcze kilka (wyraźnie) zamożnych gospodarstw domowych, które zarejestrują swoje główne miejsce zamieszkania gdzie indziej, aby obniżyć swoje podatki, a może nawet przeniosą punkt ciężkości swoich inwestycji z lokalnych start-upów na nowych sąsiadów. Jednak główną przyczyną ryzyka ucieczki kapitału jest panika; większość ludzi nie przeprowadza się, aby uniknąć podwyżek podatków. Ten podatek od nadmiernych rocznych dochodów nie spowoduje ruiny gospodarczej, ale ogromny alarm klasy inwestorów może wyrządzić realne szkody.

Zamiast popadać w katastrofę, społeczność startupów powinna świętować możliwości, które zostaną odblokowane poprzez uwolnienie firm na wczesnym etapie rozwoju z podatków B&O, skromne przywrócenie równowagi naszej regresywnej strukturze podatkowej i dokonanie ukierunkowanych inwestycji, aby zapewnić Waszyngtonowi przystępność cenową i zamożność.

Projekt ustawy jest obecnie przedmiotem debaty, a najważniejsze szczegóły nie zostały jeszcze sfinalizowane. Społeczność startupów powinna uczestniczyć w tych negocjacjach, zamiast przyjmować oderwane absolutystyczne podejście, które ogranicza jej wpływ i wiarygodność.

Przedsiębiorcy będą tu budować, bo stawiamy na siebie

Przedsiębiorcy chcą zbudować coś z niczego, testować pomysły, udowadniać wątpiącym, że się mylą, a ostatecznie rozwiązywać problemy. I oczywiście chcą zarobić dużo pieniędzy. Twoja ambicja budowania, wymyślania, testowania i rozwiązywania problemów nie zostanie zniweczona przez podatek, który zacznie obowiązywać dopiero, gdy roczny dochód netto przekroczy 1 milion dolarów.

Motywacją większości kreatywnych, ambitnych i wykształconych ludzi nie jest optymalizacja krańcowej stawki podatkowej. Chcą mieszkać w miejscach z dostępem do światowej klasy uniwersytetów, tętniących życiem ekosystemów kulturalnych i artystycznych, opieką w zakresie zdrowia reprodukcyjnego, różnorodnymi sąsiadami, transportem multimodalnym, prawami LGBTQ+, poszanowaniem środowiska naturalnego, bibliotekami, które nie zakazują książek i podstawowym poczuciem, że społeczeństwo ma swoje plecy.

Najlepsze miejsca w kraju na uruchomienie startupu to Bay Area, Boston, Nowy Jork i obszar metropolitalny Seattle. Z przeprosinami dla dobrych ludzi z Sioux Falls, Houston i Anchorage (najniżej opodatkowane duże amerykańskie miasta) okazuje się, że startupy prosperują w społecznościach, które inwestują w siebie i swoich ludzi. Dokonaliśmy tego na północno-zachodnim wybrzeżu Pacyfiku i jesteśmy przygotowani na sukces. Milionerzy z podatkami lub bez, następne pokolenie dużych firm i odważnych przedsiębiorców ma wyłonić się z AI House, CoMotion, Foundations, 9Zero i całego naszego wspaniałego stanu.

Ostatecznie większość najostrzejszych krytyków tej propozycji – ludzi, których szanuję i z którymi na co dzień pracuję – prawie na pewno będzie nadal mieszkać i pracować tutaj, w stanie Waszyngton. Odłóżmy więc na bok histerię podatkową milionerów, zdajmy sobie sprawę z krytyczności chwili i postawmy na siebie.

Zastrzeżenie: Napisane w charakterze osobistym. Nie jestem startupem Lorax; Nie wypowiadam się w imieniu moich klientów.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł