Thursday, April 2, 2026

Spadek o 31% i P/E na poziomie 8,8. Czy akcje FTSE 100 są zbyt tanie, aby je zignorować?

Koniecznie przeczytaj

Źródło obrazu: Getty Images

Indeks FTSE 100 może rosnąć, ale zabawą nie jest jedna z akcji, jaką jest Berkeley Group (LSE:BKG). Wartość budowniczych domów spadła dzisiaj (1 kwietnia) o 13% po szokującym oświadczeniu handlowym, które zmusiło inwestorów do ucieczki.

Środowy spadek oznacza, że ​​cena akcji Berkeley spadła w ciągu ostatniego miesiąca o 31%. Przy cenie 29,68 funtów za akcję, ich stosunek ceny do zysku (P/E) w tym roku finansowym (do kwietnia 2026 r.) wynosi 9,1 razy. Do roku budżetowego 2027 wskaźnik ten spadnie do 8,8.

Pytanie brzmi: czy akcje Berkeley są obecnie zbyt tanie, aby się im oprzeć?

Co się więc stało?

W nieplanowanym raporcie rynkowym wykonawca podał, że w bieżącym roku finansowym nadal spodziewa się wygenerować zysk przed opodatkowaniem w wysokości 450 milionów funtów. Potwierdziła również, że docelowy poziom środków pieniężnych netto na poziomie 300 mln funtów pozostaje niezmieniony.

(Jak zauważono w marcu) ostatnie wydarzenia geopolityczne i ich konsekwencje makroekonomiczne, w tym ograniczenie możliwości dalszych obniżek stóp procentowych, mogą zmniejszyć wiarę w krótkoterminowe ożywienie rynku. To teraz stało się rzeczywistością.

W rezultacie Berkeley stwierdził, że obecnie spodziewa się wygenerować 1,4 miliarda funtów zysku przed opodatkowaniem w latach fiskalnych 2027–2030. To około 30–35% mniej niż prognozowali analitycy City.

Podniesienie mostu zwodzonego

Ale Berkeley jeszcze nie skończył. W obliczu „bezprecedensowych” podwyżek kosztów i przepisów, a także rosnących stóp procentowych i słabego popytu ze strony nabywców, deweloper oświadczył, że nie będzie kupować nowych gruntów do czasu poprawy warunków.

Spółka stwierdziła, że ​​nie wierzy, że uda jej się osiągnąć „wymaganą stopę zwrotu z inwestycji w nabycie nowych gruntów… ze względu na ciągły wzrost obciążeń podatkowych i regulacyjnych dotyczących budownictwa mieszkaniowego”.

Likwidacja włazów nie jest złym pomysłem w obecnym środowisku. Nie budzi to jednak zaufania i rodzi pytania o to, kiedy dokładnie firma powróci na ścieżkę wzrostu. Nic więc dziwnego, że akcje Berkeley notowane są obecnie na najniższym poziomie od dekady.

Czy warto kupić te akcje FTSE?

Lubię kupować wysokiej jakości akcje FTSE 100, gdy tracą na wartości. Zastanawiam się więc: czy powinienem kupić Berkeley po dzisiejszym załamaniu cen akcji?

Od dawna jestem optymistycznie nastawiony do firmy deweloperskiej, która koncentruje się na budowie nowych domów w Londynie i hrabstwach macierzystych. Ponieważ populacja Wielkiej Brytanii szybko rośnie, firmy te mają ogromny potencjał zysku w perspektywie średnio- i długoterminowej. Ale dzisiejsza aktualizacja zmienia dla mnie wiele.

Berkeley nie jest jedyną krajową firmą budującą domy, która podnosi alarm. Wraz ze wzrostem stóp procentowych zyski sektora są narażone na ogromne ryzyko. Jednakże skala spadku zysków firmy w połączeniu z jej drastycznym planem wstrzymania zakupów nowych gruntów sugeruje, że jest ona znacznie mniej sprawna operacyjnie niż jej odpowiedniki.

Kupujący tolerujący ryzyko mogą wziąć pod uwagę akcje FTSE. Ale nie będę kupował akcji Berkeley do swojego portfela.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł