Źródło obrazu: Getty Images
Akcje Imperial Brands (LSE:IMB) podlegały wahaniom w ciągu ostatniego roku. Jednak od początku 2026 r. gwałtownie spadają, a we wtorek (14 kwietnia) spadły aż o 7%.
W ciągu pięciu lat nadal rosną o 82%. Zatem spółka notowana na indeksie FTSE 100 była daleka od katastrofy dla inwestorów długoterminowych. I to nawet nie uwzględnia ogromnych dywidend uzyskanych w tym okresie.
Jednak dzisiejsi inwestorzy nie są zainteresowani tym, co było wcześniej. Zadajmy więc pytanie: czy cena akcji Imperial Brands jest na początku przedłużającej się korekty?
Zachowana orientacja…
Dzisiaj firma Imperial Brands opublikowała nową aktualizację biznesową. Rynek nie zareagował dobrze na to, co zobaczył.
Ale dlaczego? Imperial Brands stwierdził w nim, że pozostaje na dobrej drodze do osiągnięcia całorocznych prognoz zakładających „niski jednocyfrowy wzrost przychodów netto z wyrobów tytoniowych i dwucyfrowy wzrost NGP (produktów nowej generacji)”. Kategoria NGP obejmuje produkty takie jak blu vapes i tytoń podgrzewany Pulze.
Skorygowany wzrost zysku operacyjnego nadal utrzymuje się na poziomie od 3% do 5%, przy czym oczekuje się, że inicjatywy cenowe podjęte w pierwszej połowie roku zrównoważą spadki wolumenów.
Imperial Brands to bankomat i nadal spodziewa się w tym roku wolnych przepływów pieniężnych w wysokości 2,2 miliarda funtów. Dzieli się bogactwem z inwestorami poprzez soczyste wykupy akcji: zrealizował 700 mln funtów z 1,45 mld funtów zaplanowanych na ten rok wykupów.
Wszystko zatem całkiem solidne.
…więc co się dzieje?
Wzrost zysków akcjonariuszy w wyniku dużych wykupów własnych i dywidend jest przyjemny. Jednak rynkowi bardzo zależy na postępie w wynikach NGP. Inwestorom kończy się cierpliwość, co pokazał dzisiejszy upadek Imperial Brands.
Pomimo wzrostu sprzedaży, ogromne inwestycje, jakie poczyniono w waporyzatory i tym podobne, nadal są problematyczne dla wyników. Spółka podała, że „oczekuje się, że skorygowane straty operacyjne NGP będą umiarkowanie wyższe”, co odzwierciedla takie aspekty, jak koszty badań i rozwoju, wydatki na marketing i koszty rozwoju dystrybucji.
W obliczu malejącego popytu na tradycyjne produkty paliwowe, rentowność NGP musi zacząć się poprawiać… i to szybko. Natomiast zyski z nowych linii produktowych idą w przeciwnym kierunku. Produkty o ustalonej pozycji, takie jak papierosy Gauloise, nadal dominują w asortymencie firmy i stanowią 90% sprzedaży.
Czy akcje Imperial Brands warto kupić?
Imperial Brands ma znaczną siłę ustalania cen w całym swoim portfolio, którą może wykorzystać do zwiększenia zysków. I choć na rynku NGP wciąż nadrabia zaległości, sprzedaż nadal rośnie w mocnym tempie. W dłuższej perspektywie pozostaje to potencjalnie dochodowy sektor dla firmy.
Czy zatem inwestorzy powinni rozważyć zakup Imperial Brands po niedawnych problemach cen akcji? Powiem ci, na czym stoję. Biorąc pod uwagę, że rentowność NGP jest jeszcze odległa i popyt na tradycyjne papierosy spada, jest to pozycja, której ani na chwilę bym nie ruszał.
Poważne wątpliwości budzi także bezpieczeństwo KMP. Czy w przyszłości moglibyśmy zobaczyć ograniczenia w ich sprzedaży i używaniu, tak jak w przypadku papierosów? Z mojego punktu widzenia nie jest to niemożliwe. Istotnym ryzykiem jest także duża konkurencja w tym segmencie.
Dzisiejszy spadek powoduje, że akcje Imperial Brands osiągają wskaźnik ceny do zysków (P/E) na poziomie 9,9. Nawet przy obecnych cenach nie kusi mnie zakup.

