
Źródło obrazu: Getty Images
Jedną z korzyści starzenia się jest to, że dochód pasywny mojej rodziny stale rośnie. Chociaż moja żona i ja pracujemy, nasze dochody powiększamy dochodami niezrealizowanymi. Z biegiem czasu ten dodatkowy dochód ostatecznie zastąpi nasze pensje, umożliwiając nam przejście na emeryturę w wielkim stylu. Ale skąd to wszystko się wzięło?
Spraw, aby pieniądze działały
Oczywiście zebranie niezarobionych dochodów nie jest łatwym zadaniem. Zarabianie pieniędzy wymaga czasu, wysiłku i początkowej pracy. Dodatkowo uczenie się przez całe życie na temat rynków kapitałowych pomogło mi podejmować lepsze decyzje finansowe.
Po stworzeniu kompleksowego planu finansowego musiałem nim zarządzać i pielęgnować. Moim największym wyborem było to, jakie aktywa posiadać, aby uzyskać pasywny dochód. Moja żona i ja odmówiliśmy wynajmu domów na własność – zbyt wiele kłopotów. I nie znam nikogo, kto wzbogacił się, oszczędzając samą gotówkę, chociaż mamy fundusz oszczędnościowy na czarną godzinę.
Sekretem naszego sukcesu było inwestowanie jak najwięcej w akcje i udziały. W ten sposób generujemy bogactwo poprzez zyski kapitałowe (zyski osiągnięte ze sprzedaży po wyższych cenach) i dywidendy (płatności gotówkowe dokonywane przez spółki na rzecz akcjonariuszy).
Pyszne dywidendy
W życiu nie ma czegoś takiego jak za darmo, a programy szybkiego wzbogacenia się rzadko wiążą się z solidnymi gwarancjami. Posiadając duży, zdywersyfikowany (szeroko dystrybuowany) portfel akcji narażamy się na ryzyko znacznych strat. Na przykład podczas kryzysów giełdowych w latach 2000/03 i 2007/09 nasza wartość netto doznała poważnego ciosu.
Niestety większość akcji notowanych w Londynie nie wypłaca dywidendy. Ponadto te płatności gotówkowe nie są gwarantowane, więc można je obciąć lub anulować w dowolnym momencie. Mimo to nasz dochód z dywidend może przekroczyć 10 000 funtów miesięcznie. Nie wydajemy jednak tej gotówki i wolimy od razu ją ponownie zainwestować, dokupując kolejne akcje.
Krótko mówiąc, staraliśmy się przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść, grając długoterminowo, minimalizując jednocześnie koszty inwestycyjne i podatkowe. W rezultacie oboje moglibyśmy przejść na emeryturę w 2021 r., ale zdecydowaliśmy się kontynuować pracę do czasu, aż będziemy gotowi do rezygnacji.
Powstanie Feniksa
Na przykład jedną z akcji, którą utrzymuje nasz rodzinny portfel ze względu na najlepszy na rynku dochód pasywny, jest Phoenix Group Holdings (LSE: PHNX). Ta spółka notowana na giełdzie FTSE 100 kupuje, zarządza i rozlicza polisy ubezpieczeniowe i emerytalne. Dziś jest wiodącym brytyjskim graczem w branży długoterminowych oszczędności i emerytur.
Pomimo gwałtownego wzrostu ceny akcji w 2025 r. akcje Phoenix oferują doskonałą stopę dywidendy na poziomie 7,9%, jedną z najwyższych na londyńskiej giełdzie. Dla mnie ten hojny zwrot gotówki z nawiązką rekompensuje ryzyko posiadania tej firmy.
Z drugiej strony Phoenix to zwykła rybka na światowym rynku zarządzania aktywami. W rezultacie musi stawić czoła ostrej konkurencji i spadającym opłatom za fundusze. A następny krach na rynku prawdopodobnie drastycznie zmniejszy zyski i przepływy pieniężne. Mimo to ryzyko to jest amortyzowane przez rosnące zasoby gotówki spółki, dlatego nie podtrzymujemy decyzji. Ale jakie inne wspaniałe inwestycje się tam kryją?


