
Według analityka z Wall Street prezydent Donald Trump upierał się, że jego wojna z Iranem potrwa do sześciu tygodni, ale może trwać dłużej niż sześć miesięcy lub dłużej.
W miarę jak konflikt zbliża się do czterech tygodni, wydaje się, że nadchodzi dalsza eskalacja, mimo że Trump w dalszym ciągu odrzuca swoją groźbę ataku na irańską infrastrukturę energetyczną.
„Wydaje się, że wojna na Bliskim Wschodzie rozszerza się i pogłębia” – stwierdził w czwartkowej notatce analityk Capital Alpha Partners Byron Callan. „Mamy 25% pewności, że zostanie ona zakończona do końca maja, 45%, że zostanie rozwiązana jesienią 2026 r., a 35%, że zostanie przedłużona do 2027 r.”.
Wojna rozprzestrzeniła się na Irak, gdy siły amerykańskie walczą z bojówkami wspieranymi przez Iran, i prawdopodobnie rozprzestrzeni się na Jemen, gdzie bojownicy Houthi sprzymierzeni z Teheranem będą zagrażać żegludze po Morzu Czerwonym.
Odcięłoby to krytyczny rynek zbytu dla ładunków i saudyjskiej ropy, która pojawiła się jako alternatywa dla Cieśniny Ormuz nadal w dużej mierze zablokowanej, co dałoby Iranowi jeszcze większy wpływ na gospodarkę światową.
Walki dotarły także do Morza Kaspijskiego, kiedy Izrael niedawno zbombardował irańskie porty podejrzane o otrzymywanie dostaw broni z Rosji.
„Wydaje się, że spirala eskalacji, która wyłoniła się wraz z atakami na cele niemilitarne, nie została powstrzymana” – ostrzegł Callan.
Ceny gazu i inflacja są pod presją
Przedłużająca się wojna stwarza gorsze perspektywy gospodarcze, ponieważ dopiero zaczyna negatywnie wpływać na działalność gospodarczą. Według AAA średnia cena benzyny wynosi obecnie 3,98 dolara za galon, w porównaniu z 2,98 dolara miesiąc temu. Spowoduje to zmniejszenie wydatków konsumenckich gdzie indziej, które pozostały odporne nawet podczas zeszłorocznych ceł Trumpa. Wyprzedaże na giełdzie również wywołają negatywny efekt majątkowy, zmniejszając chęć do wydawania pieniędzy.
Wzrośnie także inflacja, która była pod presją już przed wojną. Ceny importu wzrosły w lutym o 1,3%, co stanowi największy wzrost miesiąc do miesiąca od marca 2022 r., bezpośrednio po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Perspektywa pogorszenia się inflacji podniosła także rentowność obligacji skarbowych, podnosząc koszty finansowania zewnętrznego w całej gospodarce. Dotyczy to także oprocentowania kredytów hipotecznych, które osiągnęło najwyższy poziom od października. Ponieważ posiadanie domu jest jeszcze droższe, liczba wniosków o kredyt hipoteczny spadła w zeszłym tygodniu o 10,5% w porównaniu z tygodniem poprzednim.
„Przejęcie wyspy Kharg wydaje się trochę naciągane”
Podczas gdy około 5000 żołnierzy piechoty morskiej i 3000 żołnierzy udaje się na Bliski Wschód, a według doniesień rozważa się dodanie 10 000 dodatkowych żołnierzy z grupy amerykańskiej, Callan jest „bardzo sceptyczny”, czy Trump może zadać Iranowi nokautujący cios, który zmusi reżim do zaakceptowania jego warunków pokojowych.
Mimo to wyraził 75% pewność, że Stany Zjednoczone rozmieszczą wojska na miejscu, aby zająć terytorium Iranu i podjąć próbę pełnego ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz.
Taka operacja mogłaby polegać na ataku na wyspę Kharg, dokąd eksportuje się 90% irańskiej ropy, lub na inne wyspy w pobliżu cieśniny. Jednak wojska lądowe byłyby narażone na ryzyko, że irańskie rakiety i drony, czemu Stany Zjednoczone nie były w stanie zapobiec, spowodują rozległe zniszczenia w ich bazach i ambasadach w regionie.
„Może to prowadzić do scenariusza przedłużającej się wojny” – przewidział Callan. „Zajęcie wyspy Kharg wydaje nam się nieco naciągane, ponieważ siły okupacyjne prawdopodobnie musiałyby poradzić sobie z wyjątkowo nieprzyjemnym środowiskiem powstałym w wyniku spalania ropy w magazynach. Jeśli zajęcie Charg ma na celu odcięcie irańskiego eksportu ropy, można to osiągnąć po prostu zatrzymując ruch tankowców przewożących irańskie produkty”.
W rzeczywistości inni analitycy również wzywali do morskiej blokady eksportu irańskiej ropy, twierdząc, że byłoby to skuteczniejsze i mniej ryzykowne niż rozmieszczenie wojsk, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Iran ma poza Chargiem inne ośrodki, z których można eksportować ropę.
Sąsiedzi z Zatoki Perskiej mogliby się zjednoczyć
Callan postrzega okupację wysp w pobliżu cieśniny jako najbardziej prawdopodobne użycie wojsk amerykańskich i nie spodziewa się inwazji na dużą skalę tak głęboko w Iran, co oznacza, że zagrożenie ze strony dronów będzie się utrzymywać, ponieważ można je wystrzelić z odległości do 2500 mil.
Dodał, że w ćwiczeniach mogą nawet uczestniczyć żołnierze ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich lub Arabii Saudyjskiej. Dzieje się tak dlatego, że dalsza kontrola Iranu nad Cieśniną Ormuz, przez którą przepływa jedna piąta światowych zasobów ropy i skroplonego gazu ziemnego, byłaby nie do przyjęcia dla jego sąsiadów z Zatoki Perskiej.
W rezultacie jakiekolwiek porozumienie w sprawie zaprzestania walk, w wyniku którego Iran stanie się skutecznym strażnikiem cieśniny, prawdopodobnie doprowadzi do dalszych walk. Rzeczywiście, Zjednoczone Emiraty Arabskie zasygnalizowały ostatnio coraz bardziej zaostrzone stanowisko wobec Iranu, które jest bardziej zbieżne ze stanowiskiem Stanów Zjednoczonych i Izraela.
„Nasze myślenie nie kończy się na zawieszeniu broni, ale raczej zwraca się ku rozwiązaniom zapewniającym trwałe bezpieczeństwo w Zatoce Perskiej, ograniczając zagrożenie nuklearne, rakiety, drony i zastraszanie w cieśninie” – napisał w ubiegły weekend w „X” Anwar Gargash, starszy dyplomata ZEA. „Nie do pomyślenia jest, aby ta agresja stała się stanem trwałego zagrożenia”.


