
Źródło obrazu: Getty Images
Każdy, kto był na tyle przewidywalny (lub miał szczęście), aby kupić akcje Lloyds Banking Group (LSE: LLOY) w dowolnym momencie od 2019 r., powinien być szczęśliwym króliczkiem. Cena akcji Lloyds gwałtownie wzrosła po załamaniu podczas kryzysu Covid-19 w 2020 r. Jednak po tak silnym wzroście w ciągu pięciu lub sześciu lat przyszłość z pewnością nie rysuje się dla akcjonariuszy Lloyds w mniej jasnych barwach? Oto moje przemyślenia…
Cudowne akcje Lloyds
Dobrze pamiętam krach na giełdzie w 2020 r., ponieważ właśnie wróciłem do pisania dla „The Motley Fool” w chwili, gdy w marcu 2020 r. rynek osiągnął najniższy poziom. Od szczytu do dołka w 2020 r. indeksy FTSE 100 i S&P 500 spadły o około 35%. W tamtym czasie moja żona i ja inwestowaliśmy pieniądze w akcje brytyjskie i amerykańskie, mając całkowite przekonanie, że oba rynki są rażąco niedowartościowane.
Chociaż światowe rynki akcji szybko odbiły się od najniższych poziomów z wiosny 2020 r., cena akcji Lloyds osiągnęła najniższy poziom dopiero jesienią. W dniu 22 września 2020 r. akcje Black Horse Bank osiągnęły dzienne minimum na poziomie 23,58 pensów. Każdy, kto kupił w tym trudnym czasie, od tego czasu zwiększyłby swoje pieniądze ponad czterokrotnie, a na dodatek otrzymał soczyste dywidendy gotówkowe.
W chwili, gdy to piszę, akcje Lloyds wynoszą 99,88 pensów, a wycena tego dużego brytyjskiego banku wynosi 58,9 miliarda funtów. W 2026 r. cena akcji wzrosła jeszcze bardziej i we wtorek 6 stycznia osiągnęła poziom 101,75 pensów. Oznacza to, że ceny tych popularnych i szeroko rozpowszechnionych akcji wzrosły o 85,4% w ciągu jednego roku i aż o 171,2% w ciągu pięciu lat (z wyłączeniem dywidend).
Jestem szczęśliwym posiadaczem
Dla jasności, mój rodzinny portfel posiada te akcje FTSE 100 i w połowie 2022 r. zapłacił za nasz udział 43,5 za akcję. Na chwilę obecną mamy teoretyczny zysk na poziomie 129,8% plus liczne dywidendy.
Jestem zaskoczony, że takie „nudne, stare, ekonomiczne” akcje wygenerowały tak imponujące zyski w ciągu ostatnich trzech i pół roku. Kupiliśmy akcje Lloyds ze względu na jego wówczas hojną stopę dywidendy, która gwałtownie spadła wraz ze wzrostem ceny akcji. Z drugiej strony, jako długoterminowy inwestor wartościowy, będę szczęśliwy, gdy otrzymam zyski, niezależnie od tego, jakie one będą.
Mówiąc o dywidendach, wypłata Lloyds gwałtownie wzrosła z 2 pensów w 2021 roku do 3,17 pensów w 2024 roku, co stanowi wzrost o 58,5% w ciągu trzech lat. Oczekuję, że nagroda dla akcjonariuszy będzie w dalszym ciągu skromnie rosła, być może nawet w wysokim, jednocyfrowym tempie.
Lloyds nie jest już tani
Przy obecnym poziomie cen akcje te są notowane po prawie 15,2-krotności zysków historycznych, generując zysk na poziomie 6,6% rocznie. Oznacza to, że stopa dywidendy na poziomie 3,3% rocznie jest dwukrotnie pokrywana przez zyski końcowe, co stanowi duży margines bezpieczeństwa.
Dla mnie nie wyglądają one na podstawy bezpośredniego zakupu. Na przykład, gdy kupowaliśmy akcje Lloyds, stopa dywidendy była prawie dwukrotnie większa niż obecnie. Co więcej, cena akcji jest prawie dwukrotnie niższa od najniższego poziomu z 2025 r., wynoszącego 52,43 pensów, osiągniętego prawie rok temu, 10 stycznia 2025 r.
Co dalej z akcjami Footsie? Biorąc pod uwagę oczekiwany spadek stóp procentowych w tym roku i słaby wygląd rynku mieszkaniowego, nie spodziewam się zbytniego entuzjazmu w 2026 r. Może maksymalnie 115 pensów za dodatkowe 15% wzrostu, ale kto wie? Ale choć akcje Lloyds nie są już okazyjne, może minąć kolejny kryzys, zanim przekonam mnie do sprzedaży naszych akcji!


