Wraz ze wzrostem kosztów mieszkań i płacami, które nie nadążają za inflacją, pokolenie Z i milenialsi opóźniają ważne etapy życia, takie jak zakup domu lub zostanie rodzicami. W niektórych przypadkach wyznaczają te ważne kamienie milowe, aby cieszyć się życiem tu i teraz, podróżując lub dokonując dużych zakupów.
Zjawisko to wpływa na decyzje finansowe w inny ważny sposób. Z raportu Capgemini udostępnionego we wrześniu wyłącznie „Fortune” wynika, że chociaż prawie 70% dorosłych poniżej 40. roku życia uważa ubezpieczenie na życie za niezbędne dla zdrowej przyszłości finansowej, opcje, którymi obecnie dysponują, nie odpowiadają ich priorytetom finansowym, co powoduje, że w niektórych przypadkach całkowicie z niego rezygnują.
Samantha Chow, liderka branży globalnych ubezpieczeń na życie, rent i świadczeń w firmie informatyczno-konsultingowej Capgemini, powiedziała Fortune, że pokolenie Z i milenialsi otrzymają ubezpieczenie na życie, jeśli będzie ono super tanie lub bezpłatne. Ale pomysł konieczności płacenia za to, gdy nie stać ich jeszcze na zakup domu, nie ma dla nich sensu.
„Później pobierają się, później rodzą dzieci, nie podejmują (podejmują) decyzji finansowych, takich jak (kupowanie) domu czy coś w tym rodzaju” – powiedział. „Mają tendencję do oszczędzania więcej, jak w przypadku modelu 401K, lub mają tendencję do otwierania własnych rachunków inwestycyjnych, pobierania i odkładania dodatkowych pieniędzy”.
Badanie przeprowadzone wspólnie z LIMRA opierało się na ankiecie przeprowadzonej wśród ponad 6100 osób w wieku od 18 do 39 lat na 18 rynkach, 200 wyższej kadry kierowniczej ds. ubezpieczeń na 18 rynkach oraz prognozach makroekonomicznych opracowanych we współpracy z Oxford Economics. Wyniki pokazują, że 63% tych konsumentów nie planuje w najbliższym czasie zawarcia związku małżeńskiego, a 84% osób stanu wolnego i będących w związku małżeńskim nie planuje w najbliższym czasie posiadania dziecka.
Pokolenie Z i milenialsi chcą „żywych” korzyści
Tradycyjna polisa na życie to zasadniczo umowa finansowa pomiędzy osobą fizyczną a firmą ubezpieczeniową, która umożliwia użytkownikowi dokonywanie regularnych płatności (składek). W zamian ubezpieczyciel zgadza się wypłacić pewną sumę pieniędzy (tzw. świadczenie na wypadek śmierci) beneficjentom wskazanym przez użytkownika w chwili śmierci ubezpieczonego. Zwykle wykorzystuje się je do pokrycia kosztów pogrzebu, długów, wydatków na życie, a nawet edukacji lub kredytu hipotecznego.
Istnieją jednak inne dodatkowe funkcje polis ubezpieczeniowych na życie, zwane „świadczeniami na życie”, z których ubezpieczony może korzystać za życia. Świadczenie na życie obejmuje świadczenia z tytułu przyspieszonej śmierci, na przykład w przypadku zdiagnozowania u ubezpieczonego choroby nieuleczalnej. Jednak inne korzyści, takie jak dostęp do wartości pieniężnej, umożliwiają ubezpieczającemu pożyczenie lub wycofanie polisy w trakcie jej trwania. Mogłoby to pozwolić ubezpieczającemu na dokonanie większych zakupów, takich jak zakup domu. Nawet Chow powiedział, że kupił swój pierwszy dom korzystając z polisy ubezpieczeniowej na życie.
„Pierwszą polisę na życie kupiłem w wieku 21 lat. Za pierwszy dom zapłaciłem prawie gotówką” – powiedział. „Właśnie wziąłem to z wartości gotówkowej. Ale nikt tego ludziom nie wyjaśnia”.
To dociera do sedna problemu: wielu członków młodszego pokolenia nie zdaje sobie sprawy lub nie rozumie, że te korzyści w życiu mogą być dla nich dostępne.
„Jeśli dasz nam tyle pieniędzy w tym okresie, zbudujemy wartość pieniężną. To nie jest zbyt skomplikowane” – powiedział Chow. „Ale jak możesz go użyć, kiedy możesz go użyć, do czego możesz go użyć, co się stanie, gdy zrobisz te rzeczy w porównaniu z czymś innym, jak wpływa to na przyszłość. To część, która staje się zbyt skomplikowana”.
Chociaż niektóre firmy ubezpieczeniowe oferują świadczenia na życie, według badania Capgemini 1 na 4 konsumentów nadal odrzuca ubezpieczenie na życie, ponieważ proces ten jest zbyt zagmatwany, a skomplikowany żargon utrudnia zrozumienie i stosowanie zasad.
Branża ubezpieczeń na życie wymaga zmian
Dzięki Wielkiemu Transferowi Majątku o wartości 124 bilionów dolarów milenialsi i pokolenie Z oczekują średniego spadku w wysokości 106 000 dolarów na osobę. Według Capgemini to sprawia, że ubezpieczenia na życie są „ważnym kierunkiem” dla tych funduszy. Spośród ankietowanych 40% umieściło ubezpieczenia na życie i renty na trzecim miejscu pod względem ważności, po akcjach i oszczędnościach pieniężnych.
Aby przygotować pokolenia na inne podejście do oszczędzania, inwestowania i finansów, branża ubezpieczeń na życie musi się zmienić, stwierdził Chow, który pracuje w branży ubezpieczeniowej od ponad 25 lat.
„Zawiedliśmy ich 1000 razy” – powiedział Chow o branży ubezpieczeniowej. „Nie informujemy Cię w momencie dokonywania wyboru świadczenia”.
Chow argumentuje także, że ubezpieczenia na życie powinny stać się bardziej elastycznym produktem finansowym, takim jak oszczędności czy inwestycje.
„To musi być produkt finansowy. Musi zaspokoić potrzeby związane z poważną chorobą, zakupem domu i opłaceniem w przyszłości studiów dziecka. Musi to być elastyczny, kompleksowy produkt, który rośnie wraz z życiem”.
Wersja tej historii została pierwotnie opublikowana na Fortune.com 15 września 2025 r.
Więcej o ubezpieczeniu:

