Źródło obrazu: Getty Images
Jeśli chcesz zostać nudziarzem w pubie, możesz mieć do wyboru gorsze tematy niż cena akcji Diageo (LSE:DGE). Browar i gorzelnik przynoszą ogromne zyski i mają fantastyczną kolekcję marek, od Guinnessa po Johnniego Walkera. Jednak w ciągu zaledwie pięciu lat akcje Diageo spadły o ponad połowę.
To wystarczająco złe. Ale rok 2026 miał być rokiem zmian, z nowym szefem na czele.
Czy warto dziś kupić akcje Diageo Plc?
Zanim podejmiesz decyzję, poświęć chwilę na zapoznanie się z tym raportem. Pomimo obecnej niepewności, począwszy od ceł Trumpa po globalne konflikty, Mark Rogers i jego zespół uważają, że wiele brytyjskich akcji nadal notowanych jest ze znacznymi dyskontami, co daje mądrym inwestorom wiele potencjalnych możliwości zdobycia wiedzy.
Dlatego może to być idealny moment na przeprowadzenie tych cennych badań – analitycy Marka przeczesali rynki, aby odkryć pięć swoich ulubionych długoterminowych „zakupów”. Proszę nie podejmować ważnych decyzji przed ich obejrzeniem.
Na razie najbardziej zauważalną zmianą jest obniżka dywidendy.
Jeszcze kilka lat temu Diageo przez dziesięciolecia zwiększało co roku wynagrodzenie na akcję, więc dla akcjonariuszy jest to gorzka pigułka do przełknięcia.
Czym nowy szef może się pochwalić swoimi dotychczasowymi wysiłkami?
Akcje Diageo spadły już w tym roku o 10%. To znacznie gorszy wynik niż 4% wzrost indeksu FTSE 100 (którego jest częścią) w tym samym okresie.
Czy jako akcjonariusz Diageo powinienem po prostu rzucić ręcznik i ograniczyć straty?
Spróbuj dostrzec długoterminowe trendy i krótkoterminowe problemy
kusi mnie.
Obcięcie dywidendy – szczególnie na tak dużą skalę – nie odpowiada mi jako akcjonariuszowi. W końcu firma nadal generuje mnóstwo gotówki.
Uważam, że przy ocenie uzasadnienia inwestycyjnego Diageo należy odpowiedzieć na kilka ważnych pytań.
Jednym z nich jest to, czy obecny trend, zgodnie z którym młodsi konsumenci piją mniej alkoholu, utrzyma się.
Czy może to przypominać papierosy, w przypadku których popyt ulega długoterminowemu strukturalnemu spadkowi?
A może bardziej przypomina to paliwa kopalne, w przypadku których popyt może być niespójny, ale powtarzające się twierdzenia, że „szczyt wydobycia ropy naftowej” minął, później okazują się bezpodstawne (jak dotąd)?
Drugie pytanie dotyczy długoterminowej stabilności cen napojów spirytusowych premium i ultra-premium.
Diageo ma wiele marek codziennego użytku w konkurencyjnych cenach, takich jak Smirnoff. Jednak w ciągu ostatnich dwudziestu lat odniosła korzyści ze sprzedaży wysokomarżowych wersji niektórych swoich kultowych napojów.
Diageo, podobnie jak inni producenci alkoholi, odczuwa spadek popytu na napoje super-premium. Czas pokaże, czy jest to trwała zmiana preferencji konsumentów.
Jest co lubić, ale kierunek podróży jest niejasny.
Moje obawy dotyczące obecnego dyrektora generalnego firmy wynikają częściowo z faktu, że nie pracował on wcześniej dla Diageo, złożonej organizacji.
Jego doświadczenie jako byłego szefa Tesco nie daje mu doświadczenia w branży napojów czy luksusu. Myślę, że warto byłoby odpowiedzieć sobie na oba powyższe pytania, zwłaszcza na drugie.
Czas pokaże, czy jest to coś negatywnego (czego się obawiam), czy też coś pozytywnego, co pozwala nam myśleć w nowy sposób o firmie. Póki co jednak zaprezentowane nowe pomysły (obcięcie dywidendy) nie przypadły mi do gustu.
Nadal uważam, że Diageo ma wspaniałe aktywa, głęboką wiedzę biznesową i światowej klasy system dystrybucji. Jeśli uda ci się sprawić, że zadziała to na twoją korzyść, akcje Diageo mogą zasługiwać na znacznie wyższą wycenę niż obecnie.
Ale pozostaje wiele niepewności. Na razie zatrzymam swoje akcje Diageo, ale nie będę ich więcej kupować, nawet przy obecnej obniżonej cenie.

