To, co kiedyś było nowością, teraz stało się codziennym rytuałem. Godzinne przeglądanie mediów społecznościowych i pochłanianie nieskończonych ilości bezmyślnych treści wydaje się być ulubioną rozrywką wielu osób.
Według DemandSage około 73% mieszkańców USA jest aktywnych w mediach społecznościowych, co zajmuje trzecie miejsce na świecie i spędza na nich średnio 2 godziny i 21 minut dziennie.
Mając na uwadze te statystyki, nie jest zaskoczeniem, że prawie każdy ma aplikację społecznościową, na punkcie której kiedyś miał obsesję lub nadal ma obsesję. Chociaż pomysł nagłego zniknięcia wydawał się nie do pomyślenia, stał się bardziej powszechny, niż można by sobie wyobrazić.
Na przykład milenialsi mogą z rozrzewnieniem wspominać serwis MySpace, który powstał w 2003 roku i osiągnął szczyt popularności w połowie 2000 roku, zanim zniknął. Niezdolny do nadążania za zmieniającymi się trendami i wyprzedzony przez powstające platformy mediów społecznościowych, takie jak Facebook, MySpace ostatecznie stracił na znaczeniu.
Nawet współcześni giganci mediów społecznościowych nie są odporni. Na początku tego roku miliony Amerykanów na krótko utraciły dostęp do TikTok z powodu rządowego zakazu, który twierdził, że platforma stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Awaria była krótkotrwała i w ciągu kilku godzin prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie zezwalające na przywrócenie usługi TikTok.
Mimo że jest to jedna z najczęściej pobieranych aplikacji w USA, z ponad 135 milionami aktywnych użytkowników dziennie w USA, według DemandSage jej tymczasowe zniknięcie przypomniało, że żadna aplikacja, niezależnie od jej popularności, nie jest niepokonana.
Vine dokonuje nieoczekiwanego powrotu
Chociaż niektóre platformy mediów społecznościowych osiągnęły datę wygaśnięcia, inne pozostają aktualne, stale ewoluując, aby sprostać potrzebom konsumentów. Należą do nich YouTube, Facebook, Instagram i X (dawniej Twitter), które do dziś zdobywają użytkowników.
Jednak niewielu spodziewało się powrotu Vine, niegdyś kultowej aplikacji do tworzenia krótkich filmów, po ośmiu latach przerwy.
Założona w 2012 roku i przejęta przez
Nowa aplikacja diVine przywraca wygląd i styl Vine po ośmiu latach przerwy.
Shutterstock
Nieoczekiwany debiut Divine
Według TechCrunch uruchomiono nową aplikację o nazwie diVine, która zapewnia dostęp do ponad 100 000 zarchiwizowanych filmów Vine przywróconych przez zespół ds. archiwizacji przed wyłączeniem platformy.
Dzięki tej nowej wersji użytkownicy mogą tworzyć profile, przesyłać filmy i oglądać nostalgiczne kompilacje Vine. Jednakże diVine pozostanie wierne pierwotnemu celowi Vine, nie zezwalając na publikację jakichkolwiek treści generowanych przez sztuczną inteligencję, co zostanie zweryfikowane przez Guardia Project.
Twórcy Original Vine, którzy nadal posiadają prawa autorskie do swoich treści, mogą poprosić o usunięcie swoich filmów z serwisu diVine i zarezerwować swoje konto w celu publikowania nowych filmów lub przesyłania starych treści.
obecny etap wydania diVine
diVine zostało opracowane przez aktywistę i technologa Evana Henshawa-Platha, znanego pod pseudonimem @rabble. Platforma korzysta z funduszy pochodzących od organizacji non-profit And Other Stuff, współzałożyciela Twittera, Jacka Dorseya, która promuje narzędzia, protokoły i aplikacje technologii open source.
Integrując kopie zapasowe wideo Vine z dużych plików binarnych zespołu Archive Team o pojemności 40–50 GB, Rabble z powodzeniem wyodrębniło filmy wraz z ich oryginalnymi wskaźnikami zaangażowania, odtwarzając aplikację przypominającą Vine.
„Zastanawiam się, czy moglibyśmy zrobić coś odrobinę nostalgicznego?” Rabble powiedział TechCrunchowi. „Czy możemy zrobić coś, co przeniesie nas w czasie, co pozwoli nam zobaczyć stare rzeczy, ale także pozwoli nam zobaczyć erę mediów społecznościowych, w których mogłeś mieć kontrolę nad swoimi algorytmami lub wybierać, kogo chcesz obserwować, i to tylko Twój kanał i skąd wiesz, że to prawdziwa osoba, która nagrała wideo?”
Więcej nowości technologicznych:
TikTok nie wprowadzi poważnych zmian, które mogłyby uratować swoją działalność w USA Popularna usługa przesyłania strumieniowego prawdopodobnie podniesie ceny Chick-fil-A przedstawia pierwszą innowację przyspieszającą globalny wzrost
diVine zawiera od 150 000 do 200 000 zarchiwizowanych filmów od około 60 000 oryginalnych twórców Vine, co stanowi niewielki odsetek w porównaniu z TikTokiem.
Aplikacja jest obecnie w fazie testów i nie została ogłoszona żadna oficjalna data premiery. Jednak jego początkowy pilotaż osiągnął już maksymalną pojemność.
Witryna internetowa diVine zauważa teraz:
„Nasze testy beta zostały zakończone i nie możemy pozwolić większej liczbie osób korzystać z aplikacji, dopóki Apple i Google nie zrobią tego, co do nich należy. Jeśli chcesz wiedzieć jako pierwszy, kiedy to nastąpi, dołącz do naszej listy mailingowej”.
Możliwy powrót Vine za pośrednictwem diVine przypomina o wpływie kulturowym, jaki media społecznościowe mogą mieć na świat i o tym, że nic opublikowane w mediach społecznościowych nie zostanie całkowicie usunięte.
„Rewolucja w mediach społecznościowych już trwa” – stwierdziła Linda C. Ashar, profesor nadzwyczajny w Dr. Wallace E. Boston School of Business na American Public University. „Ogromne zmiany, jakie spowodowało korzystanie z mediów społecznościowych w sposobie, w jaki ludzie łączą się i komunikują, są w dużej mierze pozytywne i poprawiły życie innych ludzi. Sama natura ludzka napędza komunikację, współpracę i wymianę informacji”.
Powiązane: Uber stawia swoich kierowców w okropnej sytuacji

