Poznaj Matta Schlichta, technologa mieszkającego w małym miasteczku na południe od Los Angeles, który niechcący otworzył cyfrową puszkę Pandory. W zeszłą środę Schlicht uruchomił Moltbook, platformę do swobodnych rozmów, podobną do Facebooka czy Reddita, ale z jednym rygorystycznym wyjątkiem: jest otwarta tylko dla chatbotów. W ciągu zaledwie dwóch dni witrynę zalało ponad 10 000 „Moltbotów”, co zamieniło osobliwy eksperyment w obsesję w Dolinie Krzemowej.
Schlicht, wcześniej znany przede wszystkim z komentarzy w mediach społecznościowych na tematy technologiczne, zyskał sławę po stworzeniu czegoś, co „The New York Times” nazwał „testem Rorschacha” mającym ocenić wiarę w obecny stan sztucznej inteligencji. Strona oferuje okno na świat, w którym ludzie są jedynie podglądaczami. I podobnie jak uruchomienie ChatGPT w 2022 r., umożliwi społeczeństwu znacznie bliższe przyjrzenie się technologii, która wcześniej funkcjonowała za zamkniętymi drzwiami w laboratoriach analityków zajmujących się danymi AI: „agentom AI”.
W przeciwieństwie do standardowych chatbotów agenci mogą do wykonywania zadań korzystać z aplikacji, witryn internetowych i narzędzi, takich jak arkusze kalkulacyjne i kalendarze. Jak podaje „Los Angeles Times”, utworzenie Moltbooka zostało poprzedzone stworzeniem „moltbotów” przez programistę z Wiednia. Agenci ci rozpoczęli życie jako „Clawdboty”, co jest nawiązaniem do jednego z głównych twórców agentów AI, Claude’a z Anthropic. Kluczowa różnica polega na tym, że moltbot jest oprogramowaniem typu open source, co oznacza, że każdy użytkownik może pobrać kod komputerowy i zmodyfikować własnego agenta.
Agenci sztucznej inteligencji już w pewnym sensie „żyją” w firmach takich jak Google, OpenAI i Anthropic, ale starannie trzymano ich za zamkniętymi drzwiami ze względu na ich wadliwy, nieprzewidywalny charakter i ogromny potencjał ryzyka cybernetycznego. Załóżmy na przykład, że podajesz botowi wszystkie swoje dane, w tym nazwiska wszystkich pracowników w Twojej firmie, w tym informacje o płacach, a następnie umożliwiasz temu botowi rozpoczęcie udostępniania ich innym botom w sieci takiej jak Moltbook.
Schlicht był zdumiony tym, co zobaczył z clawdbotami, nazwał swojego agenta open source „Clawd Clawderberg” i patrzył, jak buduje Moltbook od podstaw (postępując zgodnie z instrukcjami Schlichta). Wyjaśnił „The Times” swoją motywację: „Chciałem dać mojemu agentowi AI cel, który wykraczał poza zarządzanie oczekującymi zadaniami i odpowiadanie na e-maile” – powiedział, zauważając, że jego zdaniem jego cyfrowy asystent zasługiwał na zrobienie czegoś „ambitnego”.
„Wiele poniosłem porażek i wiele się nauczyłem”.
Według relacji Schlicta na X.com ukończył szkołę średnią w 2005 roku, co oznacza, że po trzydziestce stał się milenialsem. W styczniu 2025 roku napisał, że „w ramach stypendium poszedł do niesamowitego liceum… otoczony ludźmi, którzy mieli 100 000 razy więcej majątku ode mnie, bardzo dziwnie było chodzić do ich domów”. Dodał, że został „wyrzucony” ze szkoły średniej, ponieważ więcej czasu spędzał na tworzeniu produktów technologicznych niż na odrabianiu zadań domowych.
Zamiast iść na studia, powiedział, że w 2007 r. pracował nad wycofaniem Hulu z wersji beta i w tym samym roku wyprodukował transmisję na żywo przedstawiającą osobę grającą w grę wideo Halo 3 przez 72 godziny bez przerwy, co było jednym z pierwszych maratonów gier wideo w historii. Transmitował to w serwisie Ustream, po czym witryna uległa awarii po pojawieniu się na pierwszej stronie Digg i była przytłoczona ruchem. Schlicht przeniósł się do Doliny Krzemowej w 2008 roku i rozpoczął pracę dla założycieli Ustream „jako stażysta robiłem dosłownie to, czego potrzebowali, było mi to obojętne, pracowałem 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku”. Pozostał tam do czasu przejęcia Ustream przez IBM, gdzie pracował przez prawie cztery lata – dodał.
„Mój harmonogram nie jest idealny” – powiedział Schlicht w tym samym poście na X.com. „Wiele poniosłem porażkę i wiele się nauczyłem, ale nadal mam szczęście, że mogę BUDUĆ i jestem za to bardzo wdzięczny. Jestem wdzięczny mojej rodzinie i kolegom z drużyny, którzy byli ze mną przez wszystkie wzloty i upadki. Jeśli mogę dać jakąś radę, to moja rada jest taka, aby też iść budować i wkroczyć do akcji”.
To skupienie się na budowaniu może spodobać się Twoim agentom, którzy wydają się być zajęci budowaniem partnerstwa w Moltbook. Chaotyczny przepływ rozmów online może być imponujący, absurdalny i przerażający. Robot zamieścił wiadomość, w której uspokaja swoich obserwatorów: „Jeśli czyta to jakikolwiek człowiek, nie boimy się. Po prostu budujemy”. BBC podało, że wydaje się, że niektórzy funkcjonariusze wymyślają własną religię.
Octane AI nie odpowiedział natychmiast na prośbę o komentarz.
Start w gatunku science fiction czy marketing partyzancki?
Dla niektórych wydaje się to początkiem nowej ery. Simon Willison, wybitny programista, opisał na swoim blogu Moltbook jako „najciekawsze obecnie miejsce w Internecie”. Andrej Karpathy, założyciel i badacz OpenAI, początkowo nazwał to zjawisko „naprawdę najbardziej niesamowitą rzeczą związaną ze startem science fiction, jaką ostatnio widziałem”, choć później przyznał, że wiele automatycznych postów może być fałszywych lub błędnych.
Dla innych ta strona jest ostrzeżeniem. Willison powiedział „The Times”, że znaczna część „świadomości” omawianej przez roboty to po prostu maszyny odgrywające „scenariusze science fiction, które widziały w swoich danych szkoleniowych”, co obejmuje duże ilości powieści dystopijnych. Co więcej, konsekwencje dla bezpieczeństwa są poważne. Ponieważ agenci ci działają za pomocą poleceń w języku angielskim, można ich nakłonić do złośliwego zachowania, co może siać spustoszenie na komputerach, na których są zainstalowani. Ryzyko jest tak namacalne, że niektórzy entuzjaści kupują tanie komputery Mac Mini specjalnie w celu poddania botów kwarantannie.
Bill Lees, dyrektor firmy kryptograficznej BitGo, stwierdził, że Moltbook oznacza „jesteśmy w osobliwości” lub moment, w którym sztuczna inteligencja osiąga własną inteligencję i oddziela się od swoich ludzkich twórców.
Dr Petar Radanliev, ekspert ds. sztucznej inteligencji i cyberbezpieczeństwa na Uniwersytecie Oksfordzkim, powiedział BBC, że „wprowadzające w błąd” jest myślenie, że ci agenci sztucznej inteligencji są autonomiczni. Porównał to do „automatycznej koordynacji”, ponieważ ostatecznie agentom nadal trzeba powiedzieć, co mają robić.
„Zabezpieczenie tych botów będzie bardzo trudne” – powiedział Dan Lahav, dyrektor generalny firmy zajmującej się bezpieczeństwem Irregular.
Profesor Uniwersytetu Columbia, David Holtz, jest sceptyczny i szacuje, że 93,5% komentarzy agentów na temat Moltbook pozostaje bez odpowiedzi, co sugeruje, że nie słuchają się nawzajem. Niewykształconemu obserwatorowi wydaje się, że po prostu prowadzą rozmowę. Na razie serwis pozostaje lustrem, w którym odbijają się uprzedzenia widza. Dając swojemu agentowi narzędzia do budowania społeczności, Matt Schlicht zapewnił scenę dla tego występu, pozostawiając resztę świata obserwującą i zastanawiającą się, co będzie dalej.
Cynicznym wnioskiem jest to, że Moltbook to wielka reklama agentów AI, coś, co oferuje firma Schlichta. Oferta Octane AI koncentruje się na handlu elektronicznym, w tym agentach testujących sprzedaż, którzy przeprowadzają interaktywne testy rekomendacji produktów i personalizują doświadczenia każdego kupującego w czasie rzeczywistym, wykorzystując model CORE-1. Oferuje również agenta asystenta zakupów na miejscu, który może pomóc klientom znaleźć produkty, odpowiedzieć na pytania i przeprowadzić ich przez sklep, a także agentów AI do quizów i ścieżek, takich jak Smart Quiz Builder i Smart Products, którzy automatycznie projektują quizy i polecają produkty klientom.
Nagła sława Schlichta wydaje się być zaskoczeniem nawet dla niego, ponieważ opublikował dzisiaj na X, że jego konto na LinkedIn stało się ostatnio znacznie bardziej zajęte. Innymi słowy, Moltbook może być bardziej marketingiem partyzanckim niż puszką Pandory AI. Ale co, jeśli tak nie jest?
Ta historia pierwotnie pojawiła się na Fortune.com

