Dyrektor generalny Forda, Jim Farley, lider 122-letniej firmy, która zdemokratyzowała samochody dla zwykłych Amerykanów, powiedział, że producenci samochodów stoją w obliczu trzech „momentów idealnej burzy”, które mogą okazać się egzystencjalne.
Farley objął stanowisko dyrektora generalnego w 2020 r., ale pracuje dla producenta samochodów od 2007 r. Wcześniej spędził prawie 20 lat w Toyocie.
Obecnie wierzy, że potrójna transformacja dotykająca producentów samochodów stanowi dla branży moment „przyjścia do Jezusa”, który będzie musiał stawić czoła każdemu z wyzwań lub ponieść konsekwencje, powiedział Rolling Stone.
Porcelana
Pierwszym zagrożeniem są chińscy producenci samochodów. Farley twierdzi, że do 2022 r. zachodnie firmy zdominują rynek samochodowy w drugiej co do wielkości gospodarce świata. Jednak w 2023 r. chińscy producenci samochodów po raz pierwszy przewyższą sprzedaż samochodów swoich zachodnich rywali w Chinach, jak podaje „Wall Street Journal”.
Przez dekadę największym graczem na rynku był Volkswagen. Niemiecki producent samochodów sprzedał w 2019 r. najwyższą liczbę 4,23 mln sztuk, ale rosnące preferencje rynku dla pojazdów elektrycznych i opcji lokalnych doprowadziły do stałych spadków, które zmniejszyły sprzedaż VW o około 36% do 2,69 mln w 2025 r.
Ford odnotował także spadki w Chinach, gdzie sprzedaż spadła do 288 000 w 2022 r. z wysokiego poziomu 853 000 w 2016 r.
Farley zna z pierwszej ręki możliwości chińskiego przemysłu samochodowego. W 2024 roku przez sześć miesięcy jeździł Xiaomi SU7, pierwszym pojazdem elektrycznym stworzonym przez chińską firmę technologiczną najbardziej znaną ze smartfonów i nie chciał z tego rezygnować.
Powiedział, że chińscy producenci samochodów osiągnęli sukces po części dzięki kontrowersyjnym dotacjom państwowym, ale także dzięki doskonałości inżynieryjnej.
„Mają najwięcej dotacji rządowych, a ich producenci OEM (producenci oryginalnego sprzętu) są naprawdę dobrzy” – powiedział Rolling Stone.
Po sukcesie na rynku krajowym niektórzy z największych chińskich producentów samochodów rozpoczynają ekspansję globalną; W zeszłym roku BYD wyprzedził Forda pod względem globalnej sprzedaży, chociaż sprzedawał wyłącznie pojazdy elektryczne i hybrydowe.
Projekt
Po drugie, wyzwaniem dla firm motoryzacyjnych jest także zwiększona złożoność, częściowo wynikająca z wzrostu liczby pojazdów elektrycznych i zmiany w inżynierii w kierunku „pojazdów definiowanych programowo”, twierdzi Farley.
„Systemy bezpieczeństwa, wspomagania kierowcy i kontroli pojazdu są bardzo zaawansowane, a w pojazdach znajduje się wiele oprogramowania będącego urządzeniami wykrywającymi” – powiedział.
Pojazdy te są znacznie bardziej skomplikowane i droższe w budowie niż pojazdy tradycyjne i wymagają innego zestawu wiedzy niż producenci samochodów tradycyjnie wykorzystywali do budowy swoich pojazdów.
Przykładem tych zmagań jest elektryczny pickup Forda F-150 Lightning, którego produkcja Forda zakończyła się w grudniu, po zaledwie trzech latach produkcji. Częścią problemu z pojazdem było to, że firma podeszła do niego w tradycyjny sposób, zamiast przywrócić dostosowane do indywidualnych potrzeb podejście do budowy pojazdu elektrycznego.
„Nie zajęło nam dużo czasu uświadomienie sobie, że nasze nastawienie do silników spalinowych było tak duże, że tak naprawdę nie zaprojektowaliśmy dobrze samochodów” – powiedział Rolling Stone.
Tymczasem, porównując w pełni elektrycznego Mustanga Macha E z Teslą Model Y, Mustang był o 70 funtów cięższy, ponieważ Ford podszedł do wewnętrznego okablowania w bardziej tradycyjny sposób.
Dodał, że producent samochodów Elona Muska pomyślał o zaprojektowaniu swojego pojazdu w inny sposób.
„Powiedzieli: «Zaprojektujmy pojazd z najmniejszym akumulatorem o najniższej pojemności». Zupełnie inne podejście” – powiedział.
Regulacja
Farley stwierdziła, że trzecią burzą i potencjalnie największą są zmiany regulacyjne, które towarzyszą marszowi w kierunku niższych emisji gazów cieplarnianych.
„Wszyscy myśleli, że pierwszy wpis lub drugi i trzeci wpis będą pojazdami wyłącznie elektrycznymi” – powiedział Farley.
Zamiast tego drogie baterie i osłabienie przez administrację Trumpa standardów emisji zmieniły rachunek. W grudniu 2025 r. Trump obniżył obowiązkową roczną poprawę emisji producentów samochodów z 2% rocznie ustalonych przez administrację Bidena do stopy 0,5%, która stale spada do 0,25% w 2031 r.
Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przewidziała, że dzięki temu rozwiązaniu do 2031 r. zmniejszy się średnia liczba mil na galon w przypadku lekkich pojazdów do 34,5 mil na galon ze średniej wynoszącej 50,4 mil na galon, którą osiągnięto by zgodnie ze standardami z czasów Bidena.
„Tak naprawdę oznacza to, że jeśli nie będzie żadnych przepisów, każdy producent OEM powróci do swoich norm kulturowych” – powiedział Farley.
Ford jednak zabezpiecza swoje zakłady. Jeśli standardy emisji mogą się zmienić pod rządami Trumpa, prawdopodobnie ulegną zmianie pod rządami następnego prezydenta.
Dlatego Ford wycofał się z działalności w zakresie pojazdów elektrycznych typu plug-in i w grudniu zezłomował F-150 Lightning. Firma stawia swoją przyszłość na hybrydy, pojazdy elektryczne o zwiększonym zasięgu (EREV) oraz mniejszą, tańszą platformę pojazdów elektrycznych.
„Jeśli nie umieścimy naszych żetonów we właściwej liczbie i odpowiednim kolorze, Ford może nie istnieć” – powiedział.

