Źródło obrazu: Pstrokaty głupiec
Czasami pojawia się akcja, która naprawdę dzieli wielu inwestorów. Przykład Tesli. Kolejnym jest gigant chipowy Nvidia (NASDAQ: NVDA). Niektórzy patrzą na akcje Nvidii i dostrzegają potencjalną okazję, pomimo kapitalizacji rynkowej wynoszącej 4,9 biliona dolarów. Inni uważają, że jest ona znacznie zawyżona ze względu na napędzany sztuczną inteligencją wzrost popytu na chipy, który nie będzie trwały.
Osobiście podoba mi się model biznesowy Nvidii, jednak obawiam się o jego wycenę. Obecnie cena akcji wynosi 41-krotność zysku.
Czy warto dziś kupić akcje Nvidii?
Zanim podejmiesz decyzję, poświęć chwilę na zapoznanie się z tym raportem. Pomimo obecnej niepewności, począwszy od ceł Trumpa po globalne konflikty, Mark Rogers i jego zespół uważają, że wiele brytyjskich akcji nadal notowanych jest ze znacznymi dyskontami, co daje mądrym inwestorom wiele potencjalnych możliwości zdobycia wiedzy.
Dlatego może to być idealny moment na przeprowadzenie tych cennych badań – analitycy Marka przeczesali rynki, aby odkryć pięć swoich ulubionych długoterminowych „zakupów”. Proszę nie podejmować ważnych decyzji przed ich obejrzeniem.
Jest kilka pytań, które zadaję sobie, oceniając, czy nadszedł czas, aby dodać trochę akcji Nvidii do mojego portfolio. Choć myślę o wycenie, to oczywiście wpływają na nią te kwestie.
Jedyny?
Pierwsze pytanie jest dość proste: jak duży będzie rynek chipów? Jeśli pozostanie na obecnym poziomie lub nawet wzrośnie w miarę zwiększania przez firmy inwestycji w sztuczną inteligencję, to w porządku.
Martwiłbym się, gdyby upadł, ponieważ po wydaniu miliardów na budowę infrastruktury sztucznej inteligencji firmy uznają, że nie uzyskują wystarczającego zwrotu z kapitału. Taki scenariusz może mieć miejsce. Zwykle jednak sądzę, że w nadchodzących latach rynek chipów będzie w dalszym ciągu ogromny i prawdopodobnie będzie się rozwijać, a nie kurczyć.
Zatem drugie pytanie, które najbardziej mnie nurtuje, jeśli chodzi o akcje Nvidii: co firma może zrobić, czego nie mogą jej rywale?
Dlaczego fosa jest ważna?
Innymi słowy, zapożyczając wyrażenie od legendarnego inwestora Warrena Buffetta, czym jest „fosa” Nvidii?
Być może firma pojawiła się na radarach wielu inwestorów dopiero w ciągu ostatnich kilku lat, ale w rzeczywistości istnieje już od kilkudziesięciu lat. Od kilkudziesięciu lat jest także innowatorem technologicznym.
Efekt jest taki, że Nvidia opracowała technologię, jakiej nie posiada żadna inna firma i dzięki patentom nie jest w stanie jej chronić. To klasyczny pit w stylu Buffetta.
Klienci nie przybywają do Nvidii, żeby kupować jej drogie chipy z życzliwości. Rekordowe przychody firmy w ostatnim kwartale wynoszące 68 miliardów dolarów (wzrost o 73% w porównaniu z tym samym kwartałem rok temu) nie były dziełem przypadku. Nvidia ma raczej to, co mają firmy chcące budować infrastrukturę AI na dużą skalę i są skłonne za to zapłacić.
Ta siła daje firmie władzę w zakresie ustalania cen. Odnotował dochód netto w wysokości 43 miliardów dolarów przy 68 miliardach dolarów przychodów. Marża zysku brutto na poziomie 63% to coś, o czym większość firm może tylko marzyć.
Na razie siedzę
Jeśli Nvidia utrzyma wiodącą pozycję technologiczną, przychody i zyski prawdopodobnie będą nadal rosły w szybkim tempie. Może to wspierać jeszcze wyższą wycenę akcji Nvidii.
Ale to może się nie zdarzyć. Rywale dużo inwestują w badania i rozwój.
Cykl rozwoju technologii często wiąże się z tym, że dominujący gracz wykracza poza technologię lub drastycznie podcina cenę produktu, który choć nie jest tak dobry, wielu klientów uważa za wystarczająco dobry, biorąc pod uwagę różnicę w cenie.
Myślę, że obecna cena akcji Nvidii nie zapewnia mi wystarczającego marginesu bezpieczeństwa, aby odzwierciedlić to ryzyko. Więc na razie nie będę inwestował.

